Żarłoczna kobiecość, czyli zakleszczenie

autor: Agata Cygan | 25.09.2013

Pochwica, czyli kobiecość uwięziona

Pochwica polega na mimowolnym skurczu mięśni, znajdujących się wokół ujścia pochwy (mięśni w obrębie miednicy, a szczególnie krocza i 1/3 zewnętrznej części pochwy), który powoduje silny ból zarówno przy próbie wprowadzenia penisa, jak i włożenia tamponu. W niektórych przypadkach zdarza się nawet, że niemożliwe jest wykonanie zwykłego badania ginekologicznego przy użyciu wziernika. Poza bolesnymi skurczami, które je utrudniają, kobieta może odczuwać napięcie, swego rodzaju „ciasność” pochwy oraz bóle w podbrzuszu.

Pochwica zazwyczaj daje o sobie znać dopiero w momencie poprzedzającym penetrację. Nie jest to jednak regułą – bywa i tak, że wystarczy samo wyobrażenie stosunku, by pochwa zaczęła się kurczyć albo – wręcz przeciwnie – do ataku dochodzi już w czasie współżycia. Jeśli – mimo utrudnień – do takiego stosunku dojdzie, kobieta może odczuwać nie tylko ból w pochwie, ale także napięcie innych grup mięśni – okolic miednicy, nóg – szczególnie ud, mięśni dolnych brzucha i pleców, do czego dochodzi przyspieszony oddech oraz szybsze tętno.

Zakleszczenie, czyli – uwięziona męskość

Poza wspomnianymi wyżej, istnieje jeszcze jedna sytuacja, jaka może się przytrafić – zdecydowanie najmniej komfortowa. To przypadek, w którym atak (tzw. napad pochwicowy) także następuje w czasie współżycia, ale jest na tyle silny, że uniemożliwia partnerowi wyjęcie członka z pochwy.

Zazwyczaj bezpośrednią przyczyną zakleszczenia jest silny stres, który może być wywołany zarówno nagłą zmianą sytuacji (wejście do sypialni osoby trzeciej), jak i samym faktem współżycia (silna obawa przed ciążą, utrata dziewictwa, popełnienie grzechu, zdrada, negatywne doświadczenia z przeszłości, brak zaufania do partnera, niekomfortowe okoliczności towarzyszące współżyciu, niejasne relacje łączące partnerów). Spowodowany powyższymi lęk, stanowi silny hamulec psychiczny, który objawia się skurczami pochwy o charakterze obronnym.

Uwolnić kochanków

W przypadku zakleszczenia można próbować poradzić sobie samodzielnie. Podstawą jest doprowadzenie do tego, by „poluzować” skurcz, który „uwięził” partnera. Niektórzy twierdzą, że może w tym pomóc nagłe ukłucie kobiety szpilką czy podanie alkoholu, który podziała rozluźniająco, zmniejszy napięcie i umożliwi wysunięcie członka. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak podanie leków rozkurczowych, a jeżeli nie posiadamy takich w domowej apteczce – interwencja lekarska.

Oswoić kobiecość

Postępowanie medyczne zależy od tego, jaka jest przyczyna zaburzenia. Jeżeli powodem są wspomniane zmiany anatomiczne, leczenie wymaga w pierwszej kolejności ich usunięcia. Jeśli jednak problem leży głębiej – w psychice kobiety, najlepszym pomysłem jest psychoterapia. Specjalista z pewnością najlepiej doradzi, w jaki sposób walczyć z niechcianym lękiem. Jak się okazuje, czasami potrzeba naprawdę niewiele – poprawy relacji z partnerem, wyjaśnienia ewentualnych niejasności w związku, zadbania o bardziej skuteczną, lepiej dopasowaną antykoncepcję, znalezienia bezpieczniejszego, bardziej komfortowego miejsca zbliżeń.

W leczeniu pochwicy pomaga przyjmowanie leków rozkurczowych i przeciwbólowych, stosowanie żelów nawilżających, ćwiczenie mięśni krocza oraz techniki relaksacyjne. Podstawowym warunkiem jest wyrozumiałość ze strony partnera oraz cierpliwość kobiety.

O ile samo zakleszczenie – najbardziej skrajna postać pochwicy, zdarza się dzisiaj niezwykle rzadko (większa otwartość kobiet na swoją seksualność, wyższy poziom edukacji seksualnej, większa wiedza w dziedzinie antykoncepcji, większe poczucia bezpieczeństwa, bardziej komfortowe warunki zapewniające intymność), pochwica to problem częstszy, niż może się nam wydawać.

Niestety, nie wszystkie kobiety potrafią mówić otwarcie nawet o tych „zwykłych” problemach, (jak chociażby infekcja intymna czy suchość pochwy). Tymczasem akceptacja problemu to pierwszy krok do podjęcia z nim walki, a ona – przywróci radość i satysfakcję w sypialni.


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry