Wielkanocne tradycje dla dzieci

autor: Agata Cygan - Kukla | 03.04.2015

Wbrew powszechnemu przekonaniu, Święta Wielkanocne wcale nie są nudniejsze od tych zimowych. Są pełne pięknych tradycji, których praktykowanie sprawi, że nasze maluchy pokochają Wielkanoc równie mocno, co Boże Narodzenie!

Malowanie pisanek

Zbyt często korzystamy z techniki w dziedzinach, które powinniśmy w całości pozostawić hand made. Kolorowe pisanki, które znajdziemy dziś w każdym niemalże sklepie, rzeczywiście cieszą oko, ale czy dają jakąkolwiek satysfakcję? Jedną z najpiękniejszych wielkanocnych tradycji, która w niektórych rodzinach – niestety, odchodzi w zapomnienie, jest własnoręczne dekorowanie jaj.

To prawda, że przed samymi świętami, kiery obowiązki wręcz palą nam się w dłoniach, lepiej nie brać w nie dodatkowo kruchego jajka. Jeśli jednak pomyślimy o tym wystarczająco wcześnie, własnoręcznie zdobione pisanki nie tylko udekorują nasz dom i wprowadzą do niego radosny, świąteczny klimat, ale okażą się świetnym sposobem na wspólne spędzenie czasu oraz – rozwinięcie kreatywności i wyobraźni dziecka.

Nie kupujmy gotowych barwników i wyklejanek – wykorzystajmy te, które oferuje nam natura!

Kolor brązowy wyczarujemy za sprawą łupinek cebuli, różowy za pomocą buraków, zielony – szpinaku, granatowy – czerwonej kapusty, a żółty – kurkumy czy curry! Do ich obklejenia użyjmy natki pietruszki, ziarenek kawy, fasoli, grochu… Wzorki malujmy za pomocą wosku i wydrapujmy za pomocą wykałaczki.

Koszyczek wielkanocny w wersji mini

Wielu rodziców idzie „na łatwiznę” – obładowują swój koszyk prawdziwą, tradycyjną święconką, do koszyczka dziecka wrzucając cukrowego baranka i czekoladowego królika. Pytanie, skąd taki pomysł? Czy nie lepiej, by maluch uczył się, co powinien zawierać wielkanocny koszyczek już od samego początku? Dlaczego by nie miał tam umieścić wszystkiego tego, czego potem skosztuje przy świątecznym stole?

Kilka kanapek pieczywa, kilka plasterków sera i szynki, własnoręcznie ozdobione jajo, które potem ceremonialnie obierze (oczywiście po wcześniejszym uwiecznieniu go na fotografii). Nich koszyczek dziecka także zawiera prawdziwą święconkę – co najwyżej w wersji mini!

Wielkanocny koszyczek

Szukanie (prezentów od) zajączka

Tradycja obdarowywania prezentami przez zajączka, która przywędrowała do Polski z Niemiec, jest przez nas znacznie rzadziej praktykowana od tej, związanej z Mikołajem (funkcjonuje prawie wyłącznie na Śląsku i w Wielkopolsce). Może to i dobrze – dzięki temu wiosenne święta nie kojarzą się dzieciom głównie z cennymi podarkami.

Niemniej jednak, sam pomysł z zajączkiem, który gdzieś tam buszuje po domowych i ogrodowych zakamarkach, warto by może przemyśleć. Skoro tak czy inaczej obdarowujemy maluchy słodkościami – czekoladowymi jajami, słodkimi króliczkami czy cukrowymi barankami, może przynajmniej – pozwólmy im zasłużyć na te podarki i poszukać ich samodzielnie?

Wspólne wypieki

Wielkanoc to doskonały moment, by zaszczepić w naszym maluchu miłość do pieczenia! Przecież w tym czasie wszelkie ciasteczka czy babeczki powinny mieć kształty wesołych królików, zajęcy, kurczaczków i baranków, a mazurki – imitować wiosenną łąkę! Warto angażować najmłodszych w przygotowanie kulinarnej oprawy świąt nawet, jeśli niektóre z przyrządzonych smakołyków miałyby się nadawać – wyłącznie na ozdobę.

Zakładajcie fartuszki i czepki kucharskie, podzielcie się narzędziami (dla dziecka te drewniane) i – walczcie o tytuł wielkanocnego Top Chefa!

Wielkanocne gotowanie z dzieckiem

Wielkanocne śniadanie – pełne frajdy!

Równie wartą rozważenia tradycją jest ta, praktykowana głównie we Francji i Szwajcarii. Tam dzieci, nim zasiądą do wielkanocnego śniadania, wraz z rodzicami wyruszają na poszukiwanie jajek, ukrytych gdzieś w domowych zaułkach. To nie wszystko, bo zanim znalezione jajka będzie można zjeść, najpierw trzeba stoczyć – bitwę na jaja! Wygrywa ten, czyje jajko zachowa się najdłużej z jak najmniejszą ilością usterek!

Fajnym pomyłem na zabawę z dziećmi jest także turlanie pisanek – chodzi o to, by nasze jajko potoczyło się jak najdalej. Lepiej jednak nie ścigać się na jaja na świątecznym stole!

Śmigus Dyngus – pozwól się zmoczyć!

Na to święto dzieciaki czekają przez cały rok, więc nie zabierajmy im tej radości. Wręcz przeciwnie – wyposażmy w stosowną „broń”! Jeśli pozwolimy sobie na mokre szaleństwo już z samego rana, większa szansa, że maluch (wraz z pomysłowym tatusiem) nie zaskoczą nas zimnym strumieniem tuż przed wyjściem do rodziny.

No i co najważniejsze – pamiętajmy o samoobronie! A jeśli tak się akurat złoży, że w Lany Poniedziałek przywita nas strumień, lejący się z nieba, nie pozwólmy zepsuć sobie humoru. Zakładajmy kalosze i deszczówki i ten jeden raz – wspólnie z dziećmi pobawmy się w deszczu!

Śmigus dyngus

fot. amanda tipton Follow Thirsty Attribution-NonCommercial-NoDerivs 2.0 Generic (CC BY-NC-ND 2.0)

———

Zróbmy wszystko, by przekonać nasze dzieci (i siebie samych!), że święta Wielkiej Nocy też mają swoją magię! Postarajmy się także zapoznać dziecko choć z najważniejszą częścią tej religijnej tradycji, związanej z Wielkanocą – niech malec wie, co w zasadzie świętuje i z czego tak naprawdę powinien się w tym czasie cieszyć!


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry