Szczepienie przeciw rotawirusom – tak czy nie?

autor: Agata Cygan - Kulkla | 03.11.2014

Z uwagi na groźne konsekwencje zakażenia rotawirusami – odwodnienie i hospitalizacja, polecamy rodzicom zgłębienie tematu szczepień przeciwko ewentualnej chorobie. Poznanie argumentów zwolenników i przeciwników takiej profilaktyki pozwoli na to, by decyzja, którą podejmiecie, była w pełni świadoma i uwzględniała indywidualną sytuację waszego dziecka.

Zakażenie rotawirusami to jedna z najczęstszych przyczyn biegunki i wymiotów u dzieci. Na zachorowanie narażone są szczególnie najmłodsi – dzieci od 6. m-ca do 2. roku życia. Niemal 50 proc. przypadków hospitalizacji niemowląt jest spowodowana obecnością rotawirusów. Ostry przebieg zakażenia: silne biegunki i wymioty mogą doprowadzić do ciężkiego odwodnienia, które jest niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia dziecka. Nieleczone w porę może trwale uszkodzić ważne narządy, jak np. nerki czy mózg. W najcięższych przypadkach konieczna jest hospitalizacja, nawadnianie dożylne i uzupełnianie elektrolitów.

Czy w związku z powyższym niebezpieczeństwem warto wziąć pod uwagę zaszczepienie dziecka przeciwko zakażeniu rotawirusami? Poznajmy argumenty przeciw takiemu rozwiązaniu oraz te, które za nim przemawiają:

Nie szczepić przeciwko rotowirusom

  • Szczepienie przeciwko rotawirusom nie daje pewności, że dziecko nie zachoruje – dzieci zaszczepione także miewają wirusowe biegunki;
  • Szczepienie zawsze wiąże się z naruszeniem naturalnej bariery ochronnej organizmu, jaką stanowi skóra;
  • Ingerencja w organizm dziecka za sprawą szczepionki jest faktem pewnym, zarażenie chorobą – kwestią prawdopodobieństwa;
  • Szczepionka nie polega na wprowadzeniu do organizmu dziecka czystego wirusa lub bakterii (tak, jak dzieje się przy zakażeniu naturalnym), ale także innych substancji – obcego białka i tok­syn. To substancje wspomagające, konserwujące, stabilizujące itp., nie pozostające bez wpływu na organizm dziecka;
  • Trudno jednoznacznie wykluczyć, że szczepienie nie ma żadnego wpływu na powstawanie chorób, związanych z brakiem lub nadaktywnością odporności;
  • Dzieci o silnych organizmach same dadzą sobie radę z mikrobami;
  • Szczepienia są obarczone ryzykiem wystąpienia powikłań – niektórzy twierdzą, że mniejsze jest ryzyko wystąpienia równie poważnych powikłań po rzeczywistej chorobie, po uwzględnieniu prawdopodobieństwa zarażenia się tą chorobą;
  • Wskazuje się na fakt, że liczba odczynów poszczepiennych u dzieci jest zdecydowanie mniejsza od liczby poważnych powikłań spowodowanych przejściem zakażenia. Tymczasem, dane te powinny odnosić się do populacji – należałoby porównać, ile było poważnych powikłań po zakażeniu rotawirusami w przypadku wybranej populacji nieszczepionej, a jaka była ilość odczynów poszczepiennych w podobnej populacji po wprowadzeniu szczepień;
  • Skutki uboczne szczepień mogą mieć postać subkliniczną, czyli bezobjawową, a ujawnić się nawet po kilku latach, np. przy obciążeniu organizmu silnym stresem;
  • Efekt spadku zagrożenia epidemiologicznego zakażeniem wirusami przypisać można zarówno szczepionkom, jak i ogólnej poprawie warunków życia, higieny i sposobu żywienia w rozwiniętych państwach.

Szczepić przeciwko rotowirusom

  • Szczepionkę podaje się nie po to, by zupełnie wyeliminować ryzyko zakażenia, ale by ewentualna choroba przebiegła jak najłagodniej. Nawet, jeśli zaszczepiony malec zachoruje, objawami będą co najwyżej rzadsze stolce – zniwelowane zostanie ryzyko silnej biegunki, wymiotów, konieczności hospitalizacji i dożylnego nawadniania. Obserwacje pokazują, że 90 do 100% dzieci uzyskuje ochronę przed zachorowaniem na ciężką biegunkę rotawirusową i leczeniem szpitalnym, a 70–90% wcale nie choruje na biegunkę rotawirusową;
  • Wszystkie małe dzieci w pierwszych latach życia są w grupie ryzyka ciężkiego przebiegu i hospitalizacji z powodu pozaszpitalnej biegunki rotawirusowej;
  • Ryzyko hospitalizacji dziecka do 60. m-ca życia z powodu pozaszpitalnej biegunki rotawirusowej wynosi około 10/1000 na rok, a w pierwszych 2 latach życia nawet 20/1000 na rok; w ciągu pierwszych 5 lat życia do szpitala z tego powodu trafia 1 na 20 dzieci;
  • Obie szczepionki przeciwko rotawirusom, stosowane zgodnie z zaleceniami są bezpieczne i dobrze tolerowane przez zdrowe niemowlęta. W badaniach klinicznych nie odnotowano – w porównaniu z placebo – zwiększenia ryzyka ciężkich i poważnych działań niepożądanych, takich jak: biegunka, wymioty, gorączka, brak ładnienia; te, które występują, mają łagodny przebieg;
  • Zaszczepienie dziecka przeciwko rotawirusom jest znacznie bezpieczniejsze i związane z mniejszym ryzykiem, niż zachorowanie na ciężką biegunkę rotawirusową;
  • Szczepienia przeciwko rotawirusom zalecane są szczególnie wcześniakom – ich organizm jest niezwykle podatny na odwodnienie oraz dzieciom przewlekle chorym – częściej i dłużej przebywają one w szpitalu;
  • Badania udowodniły, że koszt ewentualnego corocznego szczepienia przeciwko rotawirusom całej populacji niemowląt jest znacznie niższy, niż późniejsze koszty hospitalizacji z powodu biegunek rotawirusowych.

Decyzja o skorzystaniu lub rezygnacji ze szczepienia przeciwko rotawirusom należy do rodziców

Ważne, by była ona poparta rzetelnymi informacjami na temat ryzyka zachorowania i konsekwencji ewentualnych powikłań, korzyści szczepienia oraz konsekwencji rezygnacji z niego, a także – skutków ubocznych, związanych z jego zastosowaniem. Pomoże to znaleźć rozwiązanie optymalne w przypadku własnego dziecka.

 

fot. Gwenael Pisaer


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry