Seks w wersji slow

autor: Agnieszka Gałczyńska | 20.06.2016

Wszystko zaczęło się od…jedzenia

Kiedy w 1986 roku jeden z włoskich dziennikarzy Carlo Petrini usłyszał o pomyśle otwarcia McDonaldsa w pobliżu Hiszpańskich Schodów w centrum Rzymu postanowił głośno zaprotestować. W końcu szybkie jedzenie to zbrodnia przeciwko włoskiemu stylowi życia. Jak się okazało jego filozofia spodobała się kilkunastu innym osobom i tak powstały fundamenty filozofii Slow Movement.

Szybko okazało się, że pośpiech króluje prawie w każdej dziedzinie życia. Nie uszło to uwadze seksuologów, którzy zauważyli, że seks oznacza już nie tylko przyjemność, ale przede wszystkim cielesność, bezpruderyjność i brak moralności. To oni chcieli przypomnieć o emocjonalnej i duchowej sferze seksualności, która powinna mieć podstawy w miłości.

Jeżeli nie zwolnimy z seksem i w seksie, to pogubimy się zupełnie

Seksualność jest najbardziej delikatną sferą naszej psychiki. Odciska się na niej każda rzecz, jaką robimy – również nasze przepracowanie, choroby, nawet klimat, w którym przyszło nam żyć. A my? Nawet z grypą w jesienny dzień chcemy tryskać witalnością i radością życia, jak w maju. Mamy być szczęśliwi i spełnieni – tu, teraz, natychmiast. Więc zakochujemy się, rozchodzimy, romansujemy. A mimo to spełnienia jakoś nie widać. Gromadzimy za to coraz więcej niezaspokojonych potrzeb. W takiej sytuacji ludzie uprawiają seks coraz szybciej i coraz bardziej automatycznie, bo w ich życiu odgrywa on rolę wentyla bezpieczeństwa. Pozwala ulżyć znękanej psychice i na chwilę zająć się czymś przyjemnym.

Zobacz też: Ratunku! Nie mam czasu na seks!

Na pośpiech nie ma tu czasu

Tak powstał slow seks, czyli najprościej mówiąc stosunek przypominający połączenie Kamasutry z medytacją. Jest on sprzeciwem wobec pośpiechu i bylejakości w związkach. Chodzi w nim przede wszystkim o zwiększenie uważności i skupienie się na nawet najmniejszym geście. Podstawą slow seksu jest ciągły kontakt między partnerami, który koncentruje się na odczuciu emocjonalnego i energetycznego przepływu energii.

Slow sex, podobnie jak slow food, zrodził się z niezgody na bylejakość

Chodzi o to, żebyśmy zmienili nasze przekonania i naszą postawę. Żebyśmy wydajność, pośpiech i powierzchowne sensacje zamienili na jakość i przyjemność. To oczywiście oznacza również zmiany w sposobie, w jaki będziemy uprawiać seks. Nie to, żeby od razu kochać się trzy godziny. Jeżeli ktoś z czasem do tego dojdzie, to znakomicie. Przecież wszyscy chcemy się kochać długo i mocno. Slow sex oferuje zestaw metod, które pozwalają uprawiać seks przez trzy godziny, ale również trzydzieści fascynujących minut. Bo najważniejsze, żeby nasz seks był jakościowy, uważny i świadomy.

Slow Sex

W slow seksie liczy się spokój, zarówno zewnętrzny, jak i wewnętrzny. Jeśli z jakiegoś powodu nie masz wolnego umysłu, seks nawet w najlepszym wydaniu nie przyniesie Ci przyjemności.

Dlatego pamiętaj, przed wejściem do sypialni zostaw za sobą wszystkie problemy. Zabezpiecz się, żeby nie martwić się o to, jakie konsekwencje może przynieść seks. Możesz wybierać wśród kilku metod antykoncepcyjnych. Z badań GiK wynika, że Polki najchętniej sięgają po prezerwatywę (70%). Regularnie współżyjące kobiety wybierają natomiast antykoncepcję hormonalną taką jak: plastry czy tabletki (25%). Pozostałe Polki (około 5%), dla których ewentualna „wpadka” nie stanowi problemu stosują metody naturalne, np. kalendarzyk małżeński.

Jeśli należysz do grona kobiet stosujących antykoncepcje hormonalną i odczuwasz jej przykre skutki zadbaj o suplement diety, który zniweluje efekty uboczne, jak np. Harmonella®

Jeśli stosunek kojarzy Ci się z dyskomfortem powinnaś udać się do ginekologa. Możliwe, że cierpisz na jedną z kobiecych chorób (drożdżyca, chlamydioza, opryszczka narządów płciowych, zapalenie łechtaczki). Jeśli powodem bólu jest suchość pochwy możesz z nią walczyć samodzielnie. Wystarczy, że wyposażysz się w odpowiednie środki nawilżające. Najbardziej odpowiednie będą globulki dopochwowe jak Hydrovag®, dzięki którym śluzówka pochwy zostaje nawilżona, a uczucie dyskomfortu intymnego wyraźnie zmniejszone.

Filary slow seksu:

  • świadomość (emocje)
  • uważność (receptywność)
  • kontakt z ciałem (odczytywanie sygnałów z ciała)
  • obecność (techniki medytacyjne)
  • rytuały (wyjątkowość)

Przeczytaj też: Najlepsza pora na seks

Liczy się jakość nie ilość

Pojęcie „slow” jest przeciwieństwem „fast”. Ale wcale nie w znaczeniu szybko-wolno, tylko uważnie-nieuważnie. Najważniejszy przekaz ruchu Slow brzmi: robiąc różne rzeczy szybko, jesteśmy powierzchowni. Szybko jedząc, podróżując, uprawiając seks pomijamy to, co najważniejsze. Wpadamy w rutynę i działamy na autopilocie. A rutyna jest mordercą przyjemności.

Wbrew pozorom w slow seksie nie chodzi o to, by kochać się wolno, ale by robić to świadomie. Najważniejsze jest stworzenie takiego stosunku, który będzie stanowił ucieczkę od pośpiesznego życia i oazę spokoju.

Slow Sex

Nowym postrzeganiem seksualności jest założenie, że seks to nie tylko penetracja, ale też wiele innych aktywności. Partnerzy są swobodni, ponieważ nie muszą w nim udowadniać swojej męskości czy kobiecości. W tym stylu kochania nie ma podziału na grę wstępną i penetracje.

Liczy się kreatywność i umiejętność intymnej komunikacji. Czerpie się w nim radość z eksperymentowania i przekraczania swoich przyzwyczajeń w relacjach intymnych. Jego celem jest znalezienie recepty na stosunek, który będzie wyrazem uczuć między dwojgiem kochających się osób.

Związki popadają w rutynę, ponieważ pozwalamy sobie zgubić zdolność patrzenia na siebie z uwagą

Uważność wnosi gigantyczną zmianę do życia seksualnego, ale także zmienia generalnie nasz styl życia. Nie chodzi o to, żeby wciąż koncentrować się jak chirurg w czasie operacji dna oka. Chodzi o utrzymanie świadomego trwania w stanie spokojnej czujności. W takim, w którym możemy zwracać uwagę na wiele aspektów rzeczywistości wokół i wewnątrz nas, a jednocześnie pozostajemy w równowadze.

Cała filozofia Slow Movement opiera się na przekonaniu, że regularne wykonywanie tych samych czynności, bez względu czy będzie to jedzenie, seks, czy praca, kiedy nie zostaną one wzbogacone dodatkowymi urozmaiceniami będą prowadzić do rutyny.

Cytaty pochodzą z książki: „Slow sex. Uwolnij miłość” Hanna Rydlewska, Marta Niedźwiecka


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry