Seks w trakcie miesiączki – tak czy nie?

autor: Agata Cygan | 30.06.2014

Seks w trakcie miesiączki – przeciw

Nie ma wątpliwości, że uprawianie seksu podczas okresu wiąże się ze zwiększonym ryzykiem infekcji intymnej – nie tylko u kobiety, ale też u mężczyzny. Krew jest dobrą pożywką dla wszelkich drobnoustrojów, a ponadto ma działanie drażniące naskórek. Z uwagi na to, że w czasie miesiączki szyjka macicy jest już podrażniona, a pochwa wyjątkowo wrażliwa na otarcia – o intymne uszkodzenia nietrudno.

Wadą seksu w tym okresie jest konieczność przestrzegania dodatkowych zasad higieny – podłożenia ręcznika (możliwość pobrudzenia pościeli), zaopatrzenie się w chusteczki higieniczne, szybki prysznic zaraz po (krew menstruacyjna szybko zasycha, więc po dłuższym czasie może być ciężko ją domyć). Istnieją też ograniczenia, związane z wyborem pozycji – kobieta nie powinna z oczywistych względów być wówczas na górze. W czasie okresu spada też ogólna odporność organizmu, co zwiększa ryzyko infekcji. Dla wielu seks w czasie okresu nie wchodzi też w grę z uwagi na względy estetyczne – dyskomfort kobiety, specyficzny zapach, opuchnięcie, obrzmienie ciała i związane z tym poczucie bycia nieatrakcyjną.

Seks w trakcie miesiączki – za

Istnieje kilka argumentów, które przemawiają za tym, by w trakcie okresu nie rezygnować ze współżycia. Oksytocyna, która wydziela się w czasie zbliżenia, nie tylko poprawia nastrój i odpręża, ale może także łagodzić miesiączkowy ból (powoduje rozluźnienie mięśni i zmniejszenie napięcia). Istnieje też prawdopodobieństwo, że w wyniku dodatkowej stymulacji krwawienie zakończy się szybciej – w efekcie pobudzenia krew szybciej wydostanie się na zewnątrz. W czasie miesiączki libido wzrasta, ciało staje się bardziej wrażliwe na dotyk. Dla niektórych par zbliżenie w tym czasie jest też wyrazem wyjątkowej bliskości, całkowitej akceptacji, pełnego zaufania i oddania.

Dla niektórych jednak naczelną zaletą seksu w czasie miesiączki wydaje się być fakt, że współżycie w tym okresie jest „bezpieczne” – nie ma ryzyka zajścia w ciążę, bo dni płodne rozpoczynają się dopiero kilka dni po ustąpieniu krwawienia. Niestety, nie jest to prawdą, a przynajmniej nie dotyczy wszystkich kobiet. Sprawdza się jedynie w przypadku tych, które mogą się poszczycić idealnym, 28-dniowym cyklem, w którym owulacja występuje w dokładnej jego połowie – 14. dniu. Miesiączka nie jest jednak dla współżycia żadnym przeciwwskazaniem, jeżeli zastosujemy zabezpieczenie.

————–

Decyzja należy do was. Jeśli jednak nie jesteście całkowicie przekonani do współżycia w czasie okresu, a robienie tego wymagałoby od was przełamywania jakichś barier natury psychicznej, fizycznej czy estetycznej – nie ma potrzeby się do tego zmuszać. Seks ma być przecież przyjemnością! A po 3-4 dniach przerwy oboje wskoczycie do łóżka z jeszcze większą ochotą.


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry