Polka w sex shopie – czy wypada tam wpadać?

autor: Agata Cygan | 24.07.2013

Klientka sex-shopu, czyli…

Obserwacje pokazują, że klientki sex shopów podzielić można na pięć zasadniczych grup.

Pierwszą z nich, choć niekoniecznie największą, stanowią singielki. Zarówno te, które nigdy nie były w związku, jak i te, które od dłuższego czasu nie utrzymują stałej relacji z mężczyzną. Warto zauważyć, że u kobiet w wieku pomiędzy 25. a 40. rokiem życia (choć oczywiście nie jest to regułą) pojawia się wyjątkowo silna potrzeba seksualna i to właśnie w tym okresie brak możliwości jej zaspokojenia staje się najbardziej dokuczliwy. Jednym z najprostszych rozwiązań jest oczywiście masturbacja, ale po pierwsze – po jakimś czasie przestaje wystarczać, a po drugie – dla niektórych pań wydaje się po prostu – nieco „prymitywnym” rozwiązaniem. Współżycie przecież, jak sama nazwa wskazuje, ma polegać na współdzieleniu się przyjemnością, a nie dostarczaniu jej sobie samodzielnie, własnym ciałem. Dane zebrane przez LoveStore.Barbarella.pl, pierwszy w Polsce sklep z gadżetami erotycznymi dla kobiet i par pokazują, że aż 41 proc. kobiet używa wibratorów, a ponad 1/4 mimo, że jeszcze z nich nie korzystała, chciałaby i rozważa takie rozwiązanie. A jednak, z uwagi na to, że wibrator może być nie tylko sposobem na połowiczne „zastąpienie” mężczyzny, ale też pomysłem na urozmaicenie klasycznego stosunku, trudno stwierdzić, jaki odsetek zaopatrujących się w ów gadżet pań, to właśnie singielki.

Drugą grupę klientek sex shopów stanowią panie, szukające pomysłu na prezent – dla przyjaciółki, która właśnie rozstała się z partnerem, dla koleżanki, która obchodzi swój wieczór panieński, dla znajomych na rocznicę ślubu, dla kumpeli na osiemnastkę (czyli na odwagę), a czasem i na 30-tkę (czyli na pocieszenie).

Ile z tych tłumaczeń jest prawdą, a ile zasłoną dla próby zaspokojenia własnych potrzeb? Nieważne. Znacznie ważniejsze wydaje się to, że kobiety decydują się na krok w stronę poprawy swojego życia małżeńskiego albo w kierunku odnalezienia własnych seksualnych potrzeb i pragnień.

Kolejną grupę stanowią małżonki ze stażem. To często panie, które posiadają już stabilną rodzinę i odchowane dzieci, stabilną sytuację zawodową, stabilną sytuację materialną i – chyba zbyt wiele w ich życiu tej stabilności. Nie musi to oczywiście oznaczać, że panie te nie są zadowolone ze swojego obecnego życia. One po prostu – potrzebują jakiegoś urozmaicenia. Mają dość codziennej rutyny, a że nie chcą też wprowadzać w swoim życiu żadnych rewolucji, wolą poeksperymentować w łóżku. To niekoniecznie tzw. osoby wyzwolone i liberalne w poglądach, ale często – „zwyczajne” żony, które chcą wreszcie powiedzieć stop owej zwyczajności. Sex shop w przypadku małżeństw to jednak nie zawsze sposób na nudę. Czasami wydaje się ostatnią deską ratunku dla tzw. „niedopasowanych”.

Jeszcze jedną grupę klientek stanowią osoby z problemami na tle własnej seksualności, które często pojawiają się w sex shopach z przykazania lekarza, także seksuologa. Do grupy tej wliczają się także kobiety po przebytej operacji, czy takie, które pomimo swojej niepełnosprawności nadal chcą cieszyć się bliskością z partnerem – nie tylko tą emocjonalną.

Dzień dobry, poproszę…

Jak zauważa Robert Strzelecki, menedżer salonów erotycznych reFForm Fetish Store oraz Sekret Place, kobiety są klientkami bardzo lojalnymi i dociekliwymi. Są otwarte na nowości, czasami też same sugerują sprowadzenie konkretnych artykułów. Dodatkowo, młodsze panie często kładą nacisk na wygląd i design kupowanych produktów.

Jak podaje serwis CKM.pl 25 proc. Polek przyznaje się do tego, że odwiedziło sex shop przynajmniej raz w życiu (dane z października 2012 r.). Tymczasem z danych zebranych przez LoveStore.Barbarella.pl wynika, że większości kobiet czegoś w sypialni brakuje.

Ponad połowa pań (51 proc.) pragnie w łóżku więcej figlarności, ponad 1/3 większego nacisku na swoje własne potrzeby, a podobny odsetek – spróbowania różnego rodzaju zabaw i gier erotycznych. Ponad 1/4 pań marzy też o eksperymentach i nowościach.

Z danych zebranych przez LoveStore.Barbarella.pl wynika, że największą popularnością wśród klientek w roku 2012 cieszyły się: kulki gejszy, mini wibrator oraz filmy erotyczne dla kobiet.

Polska – kraj dla zmysłowych kobiet

Seksualne przekazy bombardują nas ze wszystkich niemalże stron. Tymczasem, kiedy przychodzi do rozmowy ze znajomymi czy nawet z partnerem – nie umiemy rozmawiać otwarcie. Korzystanie z tego rodzaju pomocy może stać się dla niektórych pretekstem, by odkryć wspólnie coś nowego, zwiększyć świadomość swojego ciała, odbudować pewność siebie w sypialni, a także – dowiedzieć się wreszcie, co tak naprawdę lubi partner. Przychodząc do sex shopu musimy przecież powiedzieć, czego potrzebujemy czy chociażby poprosić o radę czy wskazówkę.

Tymczasem to właśnie mówienie o swoich potrzebach, umiejętność ich wyrażania jest pierwszym krokiem w stronę ich zaspokojenia. Jeśli to właśnie sex shop miałby pomóc nam otworzyć się na własną kobiecość i nauczyć się o niej otwarcie rozmawiać, być może warto rozważyć taką wizytę? Nawet jeśli wyszłybyśmy z pustymi rękami, ale za to z głową pełną pomysłów na to, jak porozmawiać o swoich potrzebach z partnerem!


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry