Moda na… potencję

autor: Agata Cygan - Kukla | 19.10.2015

Na co i dla kogo?

Większość specyfików na potencję jest dostępna bez recepty. I trudno się dziwić, bo dla mężczyzny już sam zakup okazuje się nie lada problemem (najczęściej kupują w internecie lub – jak w reklamie, dla kolegi). Aż strach pomyśleć, że mieliby wcześniej opowiadać o swoich problemach lekarzowi…!

Potencję można rozumieć na dwa sposoby: jako zdolność organizmu do reakcji seksualnych, mierzoną częstotliwością tych reakcji w jednostce czasu bądź jako wyraz sprawności seksualnej, czyli zdolności do spełniania określonych zachowań i odczuć. W pojęciu tym mieści się rozpoczęcie, utrzymanie i doprowadzenie do końca stosunku płciowego, zdolność osiągania i dostarczania satysfakcji, a także zdolność do zapłodnienia.

Jak rozpoznać, że z męską potencją nie wszystko jest w porządku?

Zaburzenia mogą się przejawiać w niezdolności do: podniecenia seksualnego, pobudzenia reakcji narządów płciowych (czyli brak erekcji lub gotowości seksualnej), sprawnego odbycia stosunku (np. zaburzenia wytrysku) oraz osiągnięcia orgazmu. I choć zaburzenia seksualne mogą być oznaką ciężkiej choroby, jak np. nadciśnienia, cukrzycy czy miażdżycy, najczęściej powody są znacznie bardziej prozaiczne…

seks a nowoczesna antykoncepcja

Czy aby na pewno?

No właśnie, czy aby fakt, że zaburzenia w sferze seksualnej coraz częściej są spowodowane czynnikami, takimi jak chociażby: szybkie tempo życia, pęd do sukcesu, niewystarczająco zbilansowana i urozmaicona dieta, mało czasu na sen, życie w nieustającym stresie i pod presją czasu, to naprawdę błaha sprawa? Niekoniecznie, bo właśnie te, banalne z pozoru czynniki, wyeliminować najtrudniej. Tymczasem, odbijają się one na tej delikatnej sferze życia w przypadku coraz większej liczby panów.

Potencja jest istotnym komponentem pewności siebie u mężczyzn

Jeśli z jakichś powodów w sypialni „nie wychodzi”, mężczyzna czuje się niepełnowartościowy, „wadliwy”, zaczyna unikać stosunków, które nie dają mu niczego, oprócz poczucia niższości, kompromitacji i wstydu. Poczucie to często dotyczy także mężczyzn po pięćdziesiątym roku życia.

Mimo, że przyjęło się twierdzić, jakoby wiek nie wpływał na męską sprawność seksualną (wszak mężczyzna może zostać ojcem bez względu na metrykę), nie jest to prawdą – im więcej kartek z kalendarza zrzuci mężczyzna, tym trudniej będzie mu poczuć się w sypialni jak młody bóg. To naturalna kolej rzeczy, ponieważ w pewnym wieku poziom testosteronu, czyli hormonu odpowiedzialnego za sprawność seksualną się obniża. Jak to jednak wytłumaczyć mężczyźnie, dla którego wyznacznikiem męskości jest reklamowana w każdym niemalże medium – gotowość do stosunku „tu i teraz”?

Sprawdź: Seks na zgodę – tak czy nie?

Naturalnie, że działają

Problemem w przypadku mężczyzn zawsze jednak pozostaje pewien paradoks: niemęskie jest „nie móc”, ale równie niemęskie – sięgać po pomoc. To właśnie ten stereotyp od jakiegoś czasu próbują obalić reklamy, przekonując mężczyzn, że… niemęskie jest jedynie to pierwsze. Fakt, że facet musi być gotowy w przysłowiowej nocy o północy, ale sięgnąć po wspomagacze, które pomogą mu wznieść partnerkę na wyżyny rozkoszy – naturalna kolej rzeczy. Sprawdźmy więc może, jak działają wspomniane środki. Ich celem ostatecznym jest wspomaganie krążenia krwi w penisie, a także zwiększenie produkcji testosteronu.

Higiena a seks

Pytanie, jakie cudowne substancje zawierają owe preparaty, że podnoszą nie tylko męskie samopoczucie, ale także inne ważne elementy męskości? Możecie się zdziwić, bo w swoim składzie zawierają z reguły wyciągi roślinne i są tworzone na bazie naturalnych składników. Dlaczego? Bo często ich celem jest przede wszystkim usunięcie objawów zmęczenia i podniesienie ogólnej sprawności organizmu – zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Nikt z nas nie ma przecież wątpliwości, że sprawność seksualna jest w głównej mierze pochodną zdrowia i dobrej kondycji.

Ot tak, nic (się) nie stanie!

Jeśli jednak mężczyźnie wydaje się, że wystarczy przed stosunkiem połknąć tabletkę i nagle wszystko stanie… się prostsze, nie do końca jest to prawdą.

Tabletka nie zastąpi gry wstępnej, stymulacji seksualnej i – uczuć do partnerki!

Producenci zazwyczaj obiecują erekcję po 30 – 60 minutach od przyjęcia pigułki oraz po – zastosowaniu naturalnych elementów stosunku! Mówiąc najbardziej obrazowo, wzwód nie wystąpi samoistnie, ale pod wpływem działania bodźca seksualnego.

Oczywiście nie mamy zamiaru negować działania środków na potencję – z pewnością są bardzo skuteczne i co do tego nie mamy wątpliwości. Mamy je jedynie do tego, czy na pewno efektów, jakie zapewniają owe preparaty, nie można uzyskać na inne sposoby? Czy mężczyzna, który zamawia tego rodzaju preparat rzeczywiście wyczerpał już wszelkie inne środki? Jako że jego problemy są z reguły spowodowane szybkim tempem życia i chronicznym brakiem czasu – z pewnością NIE.

——–

Sprawność seksualna jest przede wszystkim pochodną trybu życia. Warto więc w pierwszej kolejności zrezygnować z ciężkostrawnej i pustokalorycznej diety oraz włączyć do swojego menu jak najwięcej owoców i warzyw. Zafundować sobie więcej aktywności, ograniczyć używki, postarać się więcej odpoczywać i regularnie wysypiać. A jeśli to nie pomoże i w sypialni nadal będzie wiało nudą, sięgnąć po poradę lekarza.

Sprawdź: Pięć przepisów na romantyczną kolację

My, kobiety, wiemy że to trudne. Ba! Nikt nie wie tego lepiej od nas! A jednak, równie naturalne jak to, że kobiecie może trafić się infekcja jest fakt, że mężczyźnie nie zawsze – trafi się erekcja. I równie oczywiste jest, że w takiej sytuacji trzeba szukać pomocy specjalisty, który w razie potrzeby przepisze odpowiedni środek, działający na źródło problemu.


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry