Kobieca potrzeba – status priorytetowy

autor: Agata Cygan | 02.06.2014

Mama na pełen etat

Obecnie niczym dziwnym nie jest zjawisko, kiedy matka, zaraz po urodzeniu dziecka i obowiązkowym urlopie macierzyńskim, wraca do pracy. I to na pełen etat. Wprawdzie niektórym paniom nadal towarzyszy poczucie winy, wyrzuty sumienia (i otoczenia), ale coraz więcej kobiet rozumie, że rola matki nie wyklucza pozostałych i że szczęśliwa mama to przede wszystkim – spełniona życiowo (także zawodowo) kobieta.

Decydując się na ten krok kobiety coraz skuteczniej obalają mit, że dobre matki zostają z dziećmi w domu (przynajmniej przez okres urlopu wychowawczego), a te złe – wracają do zawodu. Udowadniają, że dobra matka to taka, która chce i potrafi dzielić swój czas między dziecko, rodzinę, pracę oraz czas dla siebie.

Własny biznes – domena kobiety

Istnieją kobiety, które czują tak silną chęć dalszego pełnego uczestnictwa w rozwoju dziecka – a powrót do pracy go wyklucza – że decydują się na założenie własnego biznesu. Bycie szefową samej siebie to dodatkowy atut łączenia życia zawodowego z rodzinnym. Dzięki temu świeżo upieczona mama nie musi rezygnować z obecności w życiu dziecka na tym pierwszym, najważniejszym etapie jego rozwoju, a jednocześnie – może nadal spełniać się zawodowo i czerpać satysfakcję z wkładu, jaki wnosi w rodzinny budżet. Może samodzielnie ustalać godziny pracy i dopasowywać je do trybu życia maluszka.

Własny biznes to jednak domena nie tylko przedsiębiorczych mam. Czy wiedziałyście może, że Polki są najbardziej przedsiębiorczymi kobietami w Europie? Trudno wierzyć takim statystykom? To może bardziej przekona was fakt, że prawie 1/3 firm w Polsce jest własnością kobiet? Wśród pracodawców – właścicieli firm zatrudniających pracowników 32 proc. stanowią kobiety. Coraz częściej słyszymy o sukcesach kobiet, które wnioskują o europejskie dotacje, którym udaje się – dzięki uporowi i staraniom, założyć własną restaurację, butik, salon kosmetyczny czy chociażby przedszkole. Dowody mówią same za siebie – kobiety są dziś bardziej niż kiedyś skłonne do podejmowania ryzyka i brania na siebie odpowiedzialności. Nie boją się wyzwań, są bardziej pewne siebie i odważne.

Zarządzanie jest kobietą

Także szklany sufit w wielu miejscach uległ już przebiciu. Coraz więcej kobiet nie waha się przed ujawnianiem swojej potrzeby dominacji, zarządzania i pięcia się po szczeblach zawodowej kariery. Starają się o awanse, startują na stanowiska, wiążące się z kierowaniem zespołami ludzi, obejmują stanowiska decyzyjne. Mamy coraz więcej posłanek, dyrektorek, sołtysek. Jak podaje serwis Forsal, liczba Polek na kierowniczych stanowiskach jest obecnie rekordowo wysoka – zajmują 53 proc. takich pozycji w sektorze publicznym. To rekord na tle innych krajów. Według danych GUS z ubiegłego roku, kobiety dominują wśród pracowników biurowych, sprzedawców, specjalistów, a także techników. Są też lepiej wykształcone niż mężczyźni.

No cóż, nie od dziś wiadomo, że my – kobiety – przejawiamy skłonność do rządzenia. Jeżeli takiej możliwości nie da nam praca, często odczuwa to partner.

Mężczyźni będący w związkach powinni mocno kibicować ambitnym kobietom i wspierać je w dążeniu do zawodowego sukcesu.

Kobiecość wyzwolona

Obecnie także coraz więcej kobiet zwraca uwagę na swoją seksualność. Staramy się ją bardziej poznać, zgłębić jej tajniki, zwiększyć świadomość swojego ciała i co najważniejsze – zaspokajać pojawiające się potrzeby. Już około 1/4 z nas przyznaje, że przynajmniej raz w życiu odwiedziła sex shop, a wibrator w szufladzie – przestaje nas dziwić. Kobiety zrozumiały, że w seksie mają równe prawa, co mężczyźni i że mogą mieć w tej dziedzinie nie tylko potrzeby, ale i pragnienia. A co najważniejsze – że powinny je realizować i czerpać z tego radość. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że obecnie patrzymy na seks bardziej przez pryzmat pań, niż panów!

A co ze zdrowiem?

Dzisiaj granice tego „co kobiecie wypada” od tego, „co się nie godzi”, uległy znacznemu poszerzeniu. Niestety, idealnie nie jest. Z badań przeprowadzonych przez Millward Brown wynika, że w ciągu ostatnich dwóch dni swoje plany musiała zmienić co trzecia Polka, w ciągu tygodnia – 2/3 Polek, a w ostatnim miesiącu aż – 88% z nas. Prawie 3/4 – co najmniej dwukrotnie. Badania wskazują też, że na pierwszym miejscu stawiamy rodzinę, na drugim zdrowie, następnie relacje z partnerem, pracę i życie seksualne. Wśród elementów, z których rezygnujemy najczęściej, znalazła się rozrywka, hobby oraz przyjaciele.

Przyczyna, dla której zazwyczaj „odpuszczamy” sobie wspomniane, ważne dziedziny życia, niejedną na pewno zaskoczy. Chodzi mianowicie o zdrowie – 2/3 kobiet rezygnuje z nich właśnie ze względu na złe samopoczucie, zmęczenie, kłopotliwe dolegliwości. Okazuje się więc, że zdrowie, wymienione jako druga z najistotniejszych dla nas spraw życiowych, nie obejmuje swoim zakresem samej kobiety.

Troszczymy się o dzieci, rodziców, partnera. Siebie – zostawiamy na koniec. Zaniedbujemy profilaktykę, bo brakuje nam czasu, bo boimy się diagnozy, bo nie ma takiej potrzeby. No właśnie – potrzeba. Słowo kluczowe, które kobietom jakoś trudno połączyć z kwestią własnego zdrowia. Zbyt mało z nas zdaje sobie sprawę, że kiedy w tej dziedzinie pojawi się potrzeba, może być już – po prostu za późno!

prOVag żel

@ śledź nas na instagramie
powrót do góry