Kilka słów, których wstydzi się twój facet

16.04.2018

Młody, atrakcyjny, wykształcony, uprawia sport, jest otwarty na świat. Szuka kobiety inteligentnej, ceni sobie partnerstwo. Coraz więcej wie o budowaniu relacji, chętnie zbuduje świadomy związek. Częściej odważa się wkraczać w nowe role i brać współodpowiedzialność za budowanie relacji i rodzicielstwo. Tak przedstawia siebie współczesny mężczyzna. A raczej do tego aspiruje, bo choć wszyscy coraz mocniej się rozwijamy i uczymy się uważniej słuchać, wciąż – zarówno kobiety, jak i mężczyźni – mierzą się z pewnymi wrośniętymi w kulturę stereotypami.

Jednym z nich, jest przekonanie, że są rzeczy, których należy się wstydzić, o których się nie rozmawia i które są wyjątkowo niemęskie.

Postanowiliśmy zapytać kilku znajomych mężczyzn o to, co wprawia ich w zakłopotanie. O słowa, które mimo tego, że są tylko słowami, usilnie nie chcą przejść przez męskie gardła.  Jesteście zainteresowani?

Wydawać by się mogło, że kto jak, kto, ale to właśnie mężczyźni nie powinni mieć problemu z rozmowami o seksie, anatomii, intymności czy nawet fantazjach seksualnych. Okazuje się jednak, że panowie, z którymi rozmawialiśmy, najczęściej uciekają przed słowami ściśle związanymi z kobiecością i seksem. Tabu, jak zawsze zbudowane jest na zbyt słabej wiedzy, która pod różnymi wymówkami, wprawia w zakłopotanie.

Kilka słów, których wstydzi się twój facet

Pochwa

Dlaczego? Okazuje się, że panowie mają problem z nazywaniem kobiecych (i nie tylko!) intymnych części ciała. Nieznajomość anatomii partnerki i poczucie niepewności, najprawdopodobniej sprawia, że unikają jak ognia, nazywania rzeczy po imieniu. „Nie jestem pewien”, „to takie dziwne słowo”, „przecież nie będę z żoną rozmawiał o pochwie”… A czy potrafisz wskazać na rysunku, gdzie znajduje się pochwa? – tu następowała niezręczna cisza.

Miesiączka (i wszystko, co z nią związane)

Dlaczego? Wiedzą, że jest i czemu służy. Mniej więcej tyle mówiono na biologii w szkole. W codzienności mężczyzn zazwyczaj miesiączka, to „te dni” lub „okres” – i przede wszystkim kojarzona jest z podpaskami, tamponem, brakiem seksu czy złym nastrojem partnerki.

Panowie bardzo rzadko potrafią powiedzieć coś więcej o cyklu miesięcznym kobiety i zdają się zawierzać całkowicie swoim partnerkom – „ja nie muszę się na tym znać”.

Żel intymny/globulka

Dlaczego panowie boją się żelu? Tłumaczenia podjął się jeden z naszych rozmówców. Okazuje się, że konieczność zastosowania przez partnerkę żelu nawilżającego, panowie odbierają jako afront. Większość z nich odbiera to, jako komunikat, że nie byli w stanie dostatecznie podniecić kobietę. Nie biorą pod uwagę takich czynników, jak dyskomfort, ból i przede wszystkim prawdziwych czynników wywołujących suchość pochwy.

Większość z nich nie kojarzyło suchości pochwy, jako dolegliwości nie związanej z seksem. Czasem jednak, aby uniknąć problemów intymnych dobrze zastosować specjalistyczny żel do łagodzenia objawów zakażeń okolic intymnych takich jak np: proVag żel.

Infekcja intymna

Dlaczego? To kolejny temat tabu, przede wszystkim wiązany przez facetów z niewiernością, prostytucją, zdradą i wszystkim, co złe. Zwłaszcza na początku pierwszego poważnego związku, kiedy dopiero zaczynają inaczej patrzeć na życie kobiety, nie są świadomi tego, że fizjologia kobiet sprzyja różnym zakażeniom intymnym. Panowie w stałych związkach przyjmują w pewnym momencie istnienie infekcji intymnych partnerki za pewną normę, ale starają się nie zagłębiać w temat.

Seksuolog

Dlaczego? Ponieważ użycie słowa seksuolog, zazwyczaj wiąże się z wizytą u niego… a tego panowie woleliby uniknąć.

Penis

Dlaczego? „O nim się nie rozmawia, jego się podziwia” – powiedział z lekkim przymrużeniem oka nasz znajomy. Dodał, że nazywanie rzeczy po imieniu, a dokładnie przyrodzenia, i to w tak poważny i fachowy sposób, sprawia poczucie, że ów penis, zacznie być oceniany. A to już bardzo grząski dla panów grunt i często największy kompleks.

Trudno nam rozmawiać o cielesności, szczególnie, gdy wciąż utrzymuje się tendencja do katalogowania naszego ciała i seksualności wedle klucza „dla kobiet” i „dla mężczyzn”. A wszystkiemu winne są stereotypy.

Drodzy Panowie, nie wstydźcie się zapytać swojej partnerki o jej ciało. Drogie Panie, okażcie panom więcej empatii i pamiętajcie, że aż tak mocno się nie różnimy – według naukowców z Uniwersytetu Chapmana, mężczyźni również mają swoje kompleksy i wstydzą się swoich niedoskonałości. Rozwiązanie jest tylko jedno – uczmy się rozmawiać, choć to na początku może być wyjątkowo trudne.

prOVag żel

@ śledź nas na instagramie
powrót do góry