Kiedy dziecko nie ma przyjaciół…

autor: Dorota Nowak - nauczyciel edukacji początkowej w Międzynarodowej Szkole Argonaut w Warszawie | 08.09.2015

Od początku roku szkolnego minął tydzień, a Twoje dziecko nadal nie ma kolegów, siedzi samo w ławce, a do szkoły chodzi niechętnie. Jak rozpoznać, czy to zwykła nieśmiałość, czy początek głębszego problemu?

Nie każdy dorosły człowiek jest duszą towarzystwa i obraca się wśród niezliczonej ilości znajomych, tak nie każde dziecko po kilku dniach spędzonych w szkole musi otaczać wianuszkiem koleżanek i kolegów. Jeśli jednak maluch siedzi zawsze sam, samotnie spędza przerwy, a na perspektywę wyjścia do szkoły reaguje lękiem, rodzice powinni bliżej zainteresować się tym problemem.

Otwartość wynosi się z domu

Aby pomóc dziecku uporać się z nieśmiałością wobec rówieśników, należy najpierw uważnie obserwować jego zachowanie w domu, np. czy chętnie spędza czas z pozostałymi domownikami lub angażuje się we wspólne obowiązki.

Niewielu rodziców zdaje sobie sprawę, że otwartości na innych ludzi dziecko uczy się już w domu. Jeżeli więc przezorna mama tłumaczy maluchowi, że nie może pozwalać kolegom bawić się jego nową zabawką, bo na pewno ją zniszczą, a kosztowała majątek, dziecko nie będzie skore do wykonywania drobnych przysług wobec rówieśników (lepiej cennych rzeczy po prostu do szkoły nie przynosić). A dzieci takie zachowanie odbierają jako samolubstwo i wykluczają daną jednostkę ze swojej grupy.

Pomocne w budowaniu pozytywnej samooceny dziecka są tak drobne gesty, jak uśmiech i pochwała

Pochwalmy dziecko za posprzątany pokój, doceńmy pomoc w przygotowaniu obiadu, choćby nawet najdrobniejszą. Z pewnością sprawi to, że maluch uwierzy w siebie i dzięki temu łatwiej mu będzie nawiązać kontakt z rówieśnikami.

Pierwszy krok

Powtórzmy – nie każde dziecko musi otaczać się wianuszkiem koleżanek i kolegów. A już na pewno nie od razu. Na początek wystarczy dwoje – troje dzieci, aby maluch przełamał swoją nieśmiałość i zaczął odnajdywać się wśród innych.

W tym można mu pomóc. Jak? Jeśli Twoje dziecko po powrocie ze szkoły powie, że Maciek poczęstował je dziś cukierkiem, a Ania mieszka na sąsiedniej ulicy, spróbuj zaaranżować spotkanie na neutralnym gruncie. Zaproponuj dziecku, że jeśli kogoś lubi, może zaprosić kolegę na weekendowe przyjęcie lub wspólne wyjścia do kina. Pozaszkolne otoczenie może sprawić, że dziecko łatwiej się otworzy i znajdzie bliższego kolegę czy koleżankę.

dziecko w szkole

 

Sprawdź: Alergik w szkole

Nie bój się prosić o pomoc

Poczucie rodzicielskiej bezsilności to nic, czego należałoby się wstydzić. Jeżeli pomimo włożonego wysiłku rodzic nie radzi sobie z problemami dziecka, właściwe będzie skorzystanie ze wsparcia psychologa lub pedagoga. O problemach należy poinformować również wychowawcę. Zapytać jak on widzi zachowanie dziecka w szkole, uczulić go na problem, wspólnie zastanowić się, jak dziecku można pomóc.

Coraz popularniejsze wśród rodziców staje się zapisywanie dziecka na tzw. treningi umiejętności personalnych, podczas których maluch, w asyście wykwalifikowanych specjalistów, uczy się nawiązywania relacji i współżycia w grupie. Co równie istotne, na takich zajęciach dziecko spotka rówieśników z podobnym problemem – a to już stwarza szanse, że uda mu się tam znaleźć prawdziwego przyjaciela.

Radykalne decyzje

Niekiedy jest tak, że w przełamaniu izolacji dziecka nie pomagają ani najbardziej troskliwi rodzice, ani profesjonalna pomoc. Wówczas najlepszym wyjściem okazać może się zmiana klasy czy szkoły. Bywa bowiem i tak, że w klasie panuje niezdrowy duch rywalizacji, w którym ci wolniejsi się nie odnajdują, może istnieją zamknięte grupki, albo nasze dziecko odbiega poziomem rozwoju emocjonalnego od reszty? W takiej sytuacji trzeba przede wszystkim porozmawiać z dzieckiem i zapytać, co sądzi o ewentualnej zmianie. Rodzic z dzieckiem wspólnie powinni się zastanowić, czy nie byłoby lepiej przenieść się do klasy, do której chodzi np. „Tomek, z którym fajnie bawi się na osiedlowym placu zabaw”?

Przeniesienie nie wolno traktować jako swego rodzaju „porażki” – wręcz przeciwnie, to nowy początek i nowe szanse

Kiedy do lekarza?

Niestety, zdarzają się również przypadki, że trudności w nawiązywaniu kontaktów są objawami zaburzeń, takich jak ADHD czy zespół Aspergera. Jak je rozpoznać? Oczywiście ostateczną diagnozę po długotrwałej obserwacji i badaniach może postawić tylko lekarz, ale są pewne syndromy, które powinny zaniepokoić rodzica.

Jeśli dziecko pomimo wszystkich wymienionych wyżej prób pomocy nadal jest społecznie wyizolowane, ma problemy z nauką, jest nadpobudliwe i agresywne lub wręcz przeciwnie – anormalnie zamknięte w sobie – należy szukać specjalistycznej pomocy lekarskiej.

Sprawdź: Czy chore dziecko powinno iść do szkoły?

 

Dorota Nowak,

nauczyciel edukacji początkowej

Międzynarodowa Szkoła Argonaut w Warszawie – www.argonaut.edu.pl


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry