Jak dziecko we mgle – co nastolatki wiedzą o seksie?

autor: Agata Cygan | 24.07.2013

Seks nastolatków

O tym, jak wygląda faktyczna „baza wiedzy” współczesnych nastolatków na temat seksu nie dowiemy się nigdy. Wiele z nich swoją seksualną edukację ogranicza do internetu, a to, czy trafi akurat na rzetelne źródło wiedzy czy „cenne” wskazówki równie niedojrzałych kolegów czy koleżanek pozostaje dziełem przypadku. Dlatego też stan poinformowania młodych Polaków na temat szeroko pojętego seksu to dziedzina wyjątkowo niezbadana i trudno w jej przypadku o jakiekolwiek szacunki. Wycinek owej wiedzy dać nam może jednak działalność Grupy Edukatorów Seksualnych „Ponton”. Tak jak w przednich latach, w okresie wakacyjnym (lipiec – sierpień 2012) grupa uruchomiła Wakacyjny Telefon Zaufania. Codziennie w godzinach wieczornych (od 19 do 21), młodzież mogła za pośrednictwem telefonu lub SMS-a zadawać nurtujące ją pytania, dotyczące dojrzewania, seksualności, antykoncepcji itp. Sprawdźmy więc, jaki obraz wiedzy nastolatków w dziedzinie seksu wyłania się z raportu „Pontonu”.

Czy ja jestem normalny…?

Największym zainteresowaniem zgłaszającej się do „Pontonu” młodzieży cieszyła się szeroko pojęta seksualność. Jednym z często pojawiających się pytań była prośba o zweryfikowanie „normalności” danego zachowania. Przykładowe pytania, jakie usłyszeli dyżurujący to te, o rozmiar i kształt członka, rozmiar i budowę piersi czy np. owłosienie i wygląd miejsc intymnych. Wiele z pytań dotyczyło także masturbacji. O ile jednak wątpliwości co do jej „stosowności” można uznać za naturalne (wszystko jest kwestią wychowania i środowiska, w jakim dorasta młody człowiek), warto zauważyć, że wiele osób pytało o jej szkodliwość dla zdrowia i ewentualne konsekwencje, np. w postaci bezpłodności. Można więc przypuszczać, że w polskich rodzinach temat seksu nie jest zupełnie poruszany, a jeśli tak – w zdecydowanie negatywnym kontekście.

Wiele pytań dotyczyło także inicjacji seksualnej. Jak jednak zauważyli edukatorzy, młodzi ludzie bardzo często traktują swój „pierwszy raz” jako swego rodzaju sprawdzian z dorosłości. Nierzadkie więc były prośby o „instrukcje”, dotyczące kwestii technicznych (jaką wybrać pozycję, ile powinien trwać stosunek), o wskazówki, dotyczące zachowania (np. jak pokonać stres) czy nawet wyglądu (np. czy ogolić miejsca intymne, jak ukryć mankamenty urody) w tym ważnym momencie. Nie brakowało także pytań o to, jak ukryć przed chłopakiem swoje dziewictwo czy fakt bycia prawiczkiem. Niepokojące jest również, że wiele osób pytało, jak przełamać swoją niechęć do wczesnego rozpoczynania współżycia i – czy taka obawa na pewno jest normalna.

Jak powiedzieć mamie…?

Prawie 15 proc. wszystkich otrzymanych zgłoszeń dotyczyło relacji. Padały pytania o to, jak się zachować na pierwszej randce, jak zwrócić na siebie uwagę dziewczyny/chłopaka, co w sobie zmienić, jak rozwiązać problem w związku, jak przełamać dumę i wyciągnąć rękę. Wiele osób zgłaszało także zaniepokojenie relacjami, jakie obserwuje w swoich rodzinach (przemoc, alkohol, zaniedbanie). Prawie taki sam odsetek zgłaszał obawy, co do swojego zdrowia bądź fizjologii. Najwięcej pytań dotyczyło miesiączki, przy czym w wielu przypadkach były to prośby o elementarną wręcz wiedzę (kiedy się pojawia, ile trwa, jak często występuje, czy jest bolesna, jak dbać o higienę intymną w tym okresie), którą powinni dziecku przekazać rodzice lub – w ostateczności – szkoła.

Paradoksem jest, że zamiast, by to kobiety szukały porad, jak opowiedzieć córce o pierwszej miesiączce i cyklu menstruacyjnym, częściej to dziewczynki pytają – „Jak powiedzieć o miesiączce mamie…?”

Nastolatki prosiły także o informacje na temat infekcji intymnych bądź różnych nieprawidłowości, jakie obserwują w okolicach intymnych (zaczerwienienie, świąd itp.). Jak jednak zauważają edukatorzy, pytania o zdrowie intymne pojawiały się zdecydowanie zbyt rzadko. Dlaczego ten fakt niepokoi? Bardziej bowiem prawdopodobne niż przypuszczenie, że młodzież doskonale opanowała kwestię zdrowia intymnego, jest brak świadomości na temat tego, jak wielką rolę odgrywa ono w naszym życiu. Tymczasem, tylko uzmysłowienie sobie tego faktu pozwoli młodym ludziom wdrożyć odpowiednią profilaktykę, chroniąca ich przed przykrymi konsekwencjami błahych z pozoru zaniedbań. Co ciekawe, liczba zgłoszeń skłoniła organizatorów do stworzenia specjalnej podkategorii, jaką nazwali sprawnością seksualną. Młodzi ludzie często bowiem pytali o przyczyny braku wzwodu, braku orgazmu, powód, dla którego bardziej ich zaspokajają inne formy stymulacji niż stosunek penetracyjny. Po raz kolejny okazuje się, że temat seksu w polskich domach – nie istnieje.

Co by plemniki miały pod górkę…

Antykoncepcja to kategoria, która cieszyła się znacznie mniejszym zainteresowaniem młodzieży niż w latach ubiegłych. Czy to dobrze? Niekoniecznie. Trudno bowiem, w obliczu powyższych faktów tłumaczyć tę kwestię mniejszym zainteresowaniem młodzieży seksem. Skąd więc ów spadek? Prawdopodobnie młodzieży wystarczą porady, jakie czyta na internetowych forach. W końcu większość z nich to wskazówki opisywane jako „sprawdzone, pewne i bezpieczne”. Tymczasem, wspomniane fora pełne są porad absurdalnych. Ich zakres jest dość szeroki, dlatego każdy desperat znaleźć może coś dla siebie. Nie brakuje wskazówek dla tych, którzy preferują zabezpieczanie, jak i dla tych, którzy wolą działanie ex-post.

Pierwsi mogą sprawdzić skuteczność podwójnej prezerwatywy, balonika lub woreczka foliowego, seksu analnego, masowania piersi, moczenia penisa w winie czy podgrzewania jąder.

Zwolennicy myślenia „po fakcie” chętniej skorzystają z płukanki w wodzie z octem, w coca-coli albo z dwóch tabletek aspiryny.

Jest i coś dla tych, którzy preferują myślenie w trakcie, czyli seks na stojąco (co by plemniki miały pod górkę…) oraz stosunek przerywany. Wyposażone w tego rodzaju wiedzę nastolatki z ochotą podejmują współżycie, a duży komfort daje im zapewne przekonanie, że podczas pierwszego stosunku w ogóle nie ma szansy na zajście w ciążę. Obawy przychodzą nieco później. Kiedy? Zakres objawów, jakie nastolatki uważają za możliwe symptomy zapłodnienia zaskakuje swym bogactwem. Mniej obfita miesiączka, ból brzucha, ból głowy, zaparcia, biegunki… Niepokój nie powinien dziwić, w końcu rzeczywiście są to potencjalne objawy ciąży. Tyle, że podobne wątpliwości miewają także nastolatki, które… jeszcze nigdy nie współżyły.


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry