Grzybica lubi wakacje!

autor: Agata Cygan - Kukla | 03.06.2018

Świadome zagrożenia omijamy publiczne toalety szerokim łukiem, a ręcznik do higieny intymnej spakujemy do podręcznej torby nawet, jeśli miałybyśmy zrezygnować z ulubionej koszulki. Dlaczego więc grzybica pochwy to nadal najczęstsza pamiątka z wakacji?

Grzybica pochwy to schorzenie wywołane drożdżakami, z których najczęściej diagnozowanym gatunkiem jest Candida albicans. Jego komórki mnożąc się, zaburzają naturalne pH pochwy, wywołując swędzenie i pieczenie pochwy. Swędzenie wzmaga się podczas leżenia w łóżku, w trakcie brania ciepłej kąpieli oraz w innych sytuacjach, które stwarzają w naszych okolicach intymnych środowisko ciepłe i wilgotne.

Typowe objawy grzybicy to białawe, serowate upławy o zapachu pleśni, a dodatkowo pojawić się może ból w podbrzuszu, obrzęk i zaczerwienienie błony śluzowej oraz pęknięcia w okolicach intymnych. Objawy grzybicy pochwy wzmagają się po stosunku oraz w czasie oddawania moczu.

Dlaczego to właśnie wakacje sprzyjają grzybicy pochwy?

Przyczyny grzybicy pochwy

Zastanówmy się najpierw, jakie są główne przyczyny zakażenia drożdżakami. Grzybicy sprzyjają stany, zwiększające ryzyko zaburzenia równowagi hormonalnej, czyli terapia hormonalna, antykoncepcja, stosowanie wkładek domacicznych, spirali. W przypadku tych czynników pora roku wydaje się być jednak bez znaczenia – jeśli je stosujemy, robimy to bez względu na sezon. Wprawdzie na zmiany hormonalne jesteśmy narażone także pod koniec każdego cyklu miesiączkowego, ale i to nie daje odpowiedzi – miesiączka w czasie wakacji nie zdarza się częściej niż zwykle…

Innym czynnikiem, zwiększającym ryzyko grzybicy pochwy, jest siedzący tryb życia, ale i ten argument nie wydaje się być odpowiedzialny za urlopowe zakażenia – wakacje sprzyjają przecież większej aktywności! Także przemęczenie i długotrwały stres – kolejne, potencjalne źródło drożdżycy, nieszczególnie pasuje do urlopowego sezonu – wakacje to czas, służący odstresowaniu, relaksowi, oderwaniu się od codziennych problemów.

Warunki ciepłe i wilgotne!

A jednak, istnieje także szereg czynników sprzyjających grzybicy, na które w czasie wakacji jesteśmy narażone szczególnie. Jednym z możliwych powodów zakażenia drożdżakami jest bowiem zaniedbanie higieny intymnej, a o to w czasie wakacyjnego wyjazdu – niestety nietrudno.

Jesteśmy zmuszone korzystać z publicznych toalet, w których zachowanie maksymalnej ostrożności jest niezwykle utrudnione. Używamy hotelowych ręczników, których świeżości nie mamy gwarancji. Zapominamy o zabraniu na urlop sprawdzonego preparatu do higieny intymnej i w nagłych przypadkach korzystamy z oferty lokalnych, niedoposażonych marketów.

Sprawdź też: Co spakować do bagażu podręcznego?

Kolejnym źródłem drożdżycy może być nieodpowiednio dobrana bielizna, a taką w okresie letnim zdarza nam się nosić zdecydowanie częściej, niż w sezonie zimowym. Ubieramy zwiewne, prześwitujące sukienki i opinające pupę spodenki – trudno przecież ukrywać, że przylegające do ciała, obcisłe, często koronkowe majtki zdecydowanie lepiej pasują do letniej stylizacji, niż nieforemne figi.

Przebywamy długie godziny w wilgotnym stroju kąpielowym, który w połączeniu z gorącą plażą tworzy idealne warunki do rozwoju grzybów.

Korzystamy z publicznych pływalni i basenów, gdzie jakość stojącej wody pozostawia wiele do życzenia.

grzybica lubi wakacje

Czynnikiem, sprzyjającym drożdżycy jest dieta, obfitująca w duże ilości cukru. Jego podwyższony poziom zmienia fizjologiczne pH pochwy, przez co jest ona bardziej podatna na zarażenie. Kiedy, jeśli nie w wakacje możemy sobie pofolgować i połamać stosowane na co dzień zasady żywieniowe? Teraz, kiedy już wiemy, że strój kąpielowy leży jak ulał, można przecież nieco odpuścić. Kolorowe drinki, słodkie orzeźwiające koktajle, lody – bez nich wakacje nie miały by sensu, prawda?

Jedną z możliwych przyczyn grzybicy jest także zakażenie przez partnera oraz zbyt gwałtowne współżycie. A trudno chyba ukrywać, że to właśnie lato sprzyja zawieraniu krótkich, „intensywnych” znajomości. Wprawdzie one same mogą zakończyć się szybko, ale z ich skutkami – trzeba się często zmagać właśnie w gabinecie ginekologa.

Obrona przed grzybicą

Rozpoznanie grzybicy jest stosunkowo łatwe, a z uwagi na uciążliwość objawów wizyty u ginekologa trudno uniknąć. I naprawdę nie warto, bo jeśli zakażenie przejdzie w stan przewlekły, może mieć wyjątkowo nieprzyjemne skutki (to chociażby przeniesienie zakażenia w inne miejsca ciała: na krocze, pępek czy pachwiny, opryszczka narządów płciowych, nawracające infekcje jajników i pęcherza moczowego, zapalenie narządów miednicy mniejszej oraz wiele innych schorzeń).

Ważne, by nie przerywać zaleconej przez lekarza kuracji mimo pozornej poprawy i ustania objawów – to właśnie takie działanie przyczynia się do przejścia choroby w stan przewlekły.

W czasie kuracji konieczne jest zachowanie wstrzemięźliwości seksualnej oraz namówienie na leczenie swojego partnera.

Czy grzybicy można uniknąć?

Z pozoru wydaje się to niemożliwe. Szczególnie, gdy uświadomimy sobie, że niektóre z zaleceń mające nam w tym pomóc, wzajemnie się wykluczają! Nie wszystkie kobiety zdają sobie sprawę z tego, że grzybicy pochwy sprzyja nie tylko niewystarczająca, ale także – nadmierna higiena intymna! Częste wizyty na basenach wymagają częstszego mycia okolic intymnych, podczas gdy zbyt częste ich mycie zmienia naturalne pH pochwy!

Długa podróż, przegrzana bielizna – zadbanie o świeżość okolic intymnych skłania nas do stosowania w czasie wyjazdów perfumowanych wkładek, dezodorantów, pachnących chusteczek, których skutki są podobne do powyższych.

grzybica lubi wakacje

fot. by Julia Cesar / Foter/ CCO

Świadomość zagrożenia i własna ostrożność nie wystarczy – warto pomyśleć o wsparciu z zewnątrz. Pomoże emulsja do higieny intymnej prOVag ®, która zawiera naturalne składniki aktywne w postaci metabolitów bakterii z rodzaju Lactobacillus, wspierających utrzymanie w pochwie mikrobiologicznej równowagi. Emulsja wykazuje działanie hamujące rozwój niekorzystnych drobnoustrojów, zabezpieczając tym samym przed rozwojem infekcji.

Preparat łagodzi też podrażnienia, nawilża śluzówkę i przyspiesza regenerację, a w razie potrzeby – eliminuje nieprzyjemny zapach. Dzięki temu, że dobroczynne składniki zawarte są w emulsji do higieny intymnej – preparacie, który każda kobieta stosuje każdego dnia, możemy chronić swoją intymność bez żadnych dodatkowych działań! Bo o ile my same wobec zagrożenia często pozostajemy bezsilne, odpowiednio zaopatrzona i zasilona szeregiem dobroczynnych bakterii kobiecość – z pewnością sobie poradzi!


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry