Grypa żołądkowa – jak nie zarazić niemowlaka?

autor: Agata Cygan - Kukla | 15.02.2016

Od rana męczy mnie ból brzucha i nudności, a teraz do tego wszystkiego doszła jeszcze biegunka. Obawiam się, że to grypa żołądkowa. Przebywam w domu na macierzyńskim, więc muszę zajmować się naszym 10-miesięcznym synkiem. Co zrobić, żeby go nie zarazić…? – pisze do nas zaniepokojona czytelniczka.

Po pierwsze profilaktyka

Jak wynika z badań, niemal połowa Polaków nadal nie słyszała o rotawirusach, a wielu z nas myli je właśnie z tzw. grypą żołądkową. To niepokojące wnioski, ponieważ objawy wspominanej grypy zwykliśmy lekceważyć i „przeczekiwać”, podczas gdy infekcja rotawirusowa może wymagać leczenia. Zasadniczy problem polega na tym, że „grypa żołądkowa” to pojęcie potoczne, które często stosujemy do opisania objawów – właśnie infekcji wirusowych.

A przyczyną tych – może być nie kto inny, jak wspomniane rotawirusy. To prawda, że infekcja taka u dorosłych może minąć samoistnie, ale u dzieci – zwłaszcza tych najmłodszych, grozi niebezpiecznym odwodnieniem. Pytanie, jak rozpoznać, czy mamy do czynienia z tzw. zwykłą infekcją czy właśnie z zakażeniem rotawirusami?

Jak zauważa dr n. med. Kinga Kowalska-Duplaga: – Nie ma możliwości odróżnienia tzw. „grypy jelitowej” czy „żołądkowej” od zakażenia rotawirusami (…). Jedynym sposobem stwierdzenia, który z wirusów spowodował zakażenie, jest wykonanie oznaczeń antygenu danego wirusa. Mając jednak na uwadze konsekwencje zarażenia rotawirusami u dzieci, warto pomyśleć o profilaktyce – zaszczepieniu malucha . Cykl szczepienia należy rozpocząć u zdrowych niemowląt w wieku od 6. do 12. tygodnia życia. Może się on składać z dwóch dawek szczepionki jednoskładnikowej lub trzech dawek szczepionki pięcioskładnikowej podanych doustnie w odstępie przynajmniej 4 tygodni. Zaleca się, by pierwszą dawkę szczepionki podać przed upłynięciem 12. tygodnia życia dziecka, a ostatnią – najpóźniej do 32. tygodnia.

Sprawdź:Grypa żołądkowa nie istnieje?

Jak nie zarazić dziecka?

Bez względu jednak na to, czy zdecydowaliśmy się na zaszczepienie malucha czy też nie, musimy zrobić wszystko, by nie zarazić go infekcją. To prawda, że szczepionka ma chronić przed zachorowaniem przez minimum trzy lata, ale celem szczepienia jest przede wszystkim ochrona przed zachorowaniem na cięższą biegunkę rotawirusową – zwłaszcza tę, wymagającą wizyty u lekarza i hospitalizacji. Szczepienie w żaden sposób nie chroni przed biegunką spowodowaną innymi wirusami lub bakteriami, a przecież sami nie jesteśmy w stanie stwierdzić, jaki wirus zaatakował nasz organizm. Warto zauważyć, że do zakażenia dochodzi najczęściej drogą pokarmową – za pośrednictwem brudnych rąk, przedmiotów, przez skażone pokarmy i napoje – rzadziej drogą kropelkową.

Najlepszym – i prawdopodobnie jedynym sposobem na uniknięcie zakażenia jest więc przestrzeganie zasad higieny osobistej. Najistotniejszą kwestią jest częste mycie rąk – przed każdym kontaktem z maluchem, ale także po każdej wizycie w toalecie, przy czym warto pamiętać, że prawidłowe mycie dłoni trwa min. 30 sekund. Warto też mieć pod ręką antybakteryjne wilgotne chusteczki lub żel do stosowania bez wody. Konieczna będzie dezynfekcja muszli klozetowej, klamek oraz przecieranie wszystkich przedmiotów codziennego użytku, z którymi dziecko może mieć kontakt. Oczywistym jest, że maluszka nie należy niepotrzebnie dotykać, przytulać czy całować.

mam-grype-zoladkowa1

Konieczne jest też wietrzenie pomieszczeń – najlepiej otwierając okna na pełną szerokość na krótko, co pozwoli na intensywną wymianę powietrza.

Uwaga! Nawet ścisłe przestrzeganie zasad higieny osobistej nie gwarantuje uniknięcia przeniesienia choroby na dziecko. Warto wiedzieć, że wirusy są wydalane przez organizm chorego już kilka dni przed wystąpieniem pierwszych objawów oraz kilkanaście dni po ich ustąpieniu. Dlatego też, zasad higieny w kontakcie z dzieckiem należy przestrzegać bez względu na swój stan zdrowia – także wtedy, gdy czujemy się znakomicie!

Pocieszające jest to, że wirus nie przenosi się wraz z pokarmem matki, dlatego rezygnacja z karmienia piersią nie będzie konieczna. W przypadku opisanych przez czytelniczkę objawów niewskazane są żadne popularne leki przeciwbiegunkowe, ponieważ te – przenikają do mleka. Tym bardziej, że biegunki nie należy zupełnie hamować – trzeba pozwolić organizmowi na wydalenie wirusa. Tym, co powinna robić zarażona osoba jest częste picie małymi porcjami dużej ilości płynów oraz przyjmowanie doustnego płynu nawadniającego, który pozwoli zapobiec groźnemu odwodnieniu.

Sprawdź: Katar, ból gardła i gorączka a karmienie piersią

Warto jednak zauważyć, że istnieje rozwiązanie, które łączy obydwa powyższe, a mianowicie – chroni przed odwodnieniem, jednocześnie przyspieszając moment ustąpienia uciążliwych objawów. ORSALIT® plus smektyn to preparat, łączący płyn nawadniający ze smektynem dwuoktanościennym (naturalnym glinokrzemianem). Z uwagi na to, że nie wchłania się z przewodu pokarmowego, ale działa wyłącznie w jego świetle, wytwarzając tam warstwę ochronną, pozwala na zmniejszenie nasilenia stanu zapalnego oraz zredukowanie przepuszczalności błon śluzowych. A to – wpływa na poprawę konsystencji stolców i zmniejszenie ich objętości, co – jak można się domyślić, przyspiesza ustanie biegunki.

mam-grype-zoladkowa2

Co jednak najważniejsze – smektyn nie hamuje biegunki „z marszu”, atakując wyłącznie jej objawy, ale dociera do celu – likwidując jej źródło. Warto mieć go w domowej apteczce „na wszelki wypadek”, ponieważ znakiem firmowym tzw. jelitówki jest to, iż atakuje z zaskoczenia. Po zakończonej chorobie warto dokładnie wysprzątać całe mieszkanie.

Zauważmy, że kiedy to my jesteśmy chorzy, podejmujemy wszelkie środki ostrożności, by nie zarazić maleństwa. Tymczasem w sytuacji, kiedy to maluch zachoruje, zupełnie zapominamy o swoim bezpieczeństwie. A przecież nasze zdrowie jest tu równie ważne! Jeśli zarazimy się od chorego maluszka, będziemy osłabieni, a to utrudni nam sprawne zajmowanie się dzieckiem. Co więcej, ryzykujemy wówczas zarażenie innej pociechy czy nawet – ponowne zarażenie maluszka! Jeśli więc zachoruje dziecko, postarajmy się zadbać zarówno o jego, jak i o swoje zdrowie (m.in. nie całujmy, myjmy ręce po kontakcie z dzieckiem itp.).

Pamiętajmy też o tym, by w domowej apteczce zawsze mieć produkt, który podamy malcowi zaraz po zaobserwowaniu pierwszych objawów biegunki: ORSALIT® o smaku neutralnym (można go podawać dzieciom poniżej 6. miesiąca życia), bananowym lub malinowym (dla dzieci powyżej 6. miesiąca życia), malinowo-jagodowy ORSALIT® nutris (dla dzieci powyżej 6. miesiąca życia), a w przypadku dzieci starszych – ORSALIT® DRINK (po 3. roku życia).

Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!

prOVag żel

@ śledź nas na instagramie
powrót do góry