Cierpisz na alergię pokarmową? Uważaj na egzotyczne posiłki!

autor: Agata Cygan - Kukla | 17.06.2016

Wakacyjne wyjazdy to swoista próba przetrwania dla osób z alergią pokarmową. Przydrożne knajpki i lokalne restauracje kuszą specjałami, których skosztowanie może wiązać się dla alergika z ryzykiem.

Jeśli wy sami lub wasze dziecko zmaga się z alergią pokarmową, w czasie wakacyjnych – szczególnie tych zagranicznych wyjazdów, zwracajcie szczególną uwagę na to, co kładziecie na waszych talerzach.

Egzotyczne – alergiczne?

Osoby zmagające się z alergią na orzechy są na nie uczulone – i dosłownie i w przenośni. Już napis „śladowe ilości” zapala w nich ostrzegawcze światełko i każe trzymać się od produktu z daleka. To dlatego, że orzechy są jednymi z najsilniejszych alergenów, których – co gorsza – najtrudniej się ustrzec! Szczególnie niebezpieczne okazują się być orzeszki arachidowe, ponieważ dodaje się je do wielu wyrobów i potraw. Nawet to, co teoretycznie nie ma z nimi nic wspólnego, może je w sobie zawierać.

W przypadku produktów gotowych, kupowanych w marketach, producenci informują o tym fakcie na opakowaniu. Niestety, w niektórych kuchniach – a szczególnie w orientalnej, są one często dodawane do zwykłych posiłków, co nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w karcie dań. To właśnie dlatego należy bardzo ostrożnie dobierać posiłki i zawsze dopytywać o produkty, budzące jakiekolwiek wątpliwości.

Równie silnym alergenem co orzechy, są owoce morza. Często próbujemy ich po raz pierwszy właśnie w czasie zagranicznego wyjazdu. Osoby ze stwierdzoną alergią – bez względu na to, jakie składniki je uczulają, nie powinny w ten sposób eksperymentować, bo nie ma gwarancji, że są dla nich bezpieczne, a reakcja organizmu na nowy alergen może okazać się wyjątkowo groźna. Niemniej groźnym alergenem, na który należy zwracać szczególną uwagę w czasie wakacji, są ryby – równie częsty składnik egzotycznych posiłków.

Sprawdź też: Czy alergenność pokarmów zmienia się podczas przetwarzania termicznego?

egzotyczne_posiłki1

Syndrom chińskiej restauracji

Nie trzeba dziś jechać do Chin, by zjeść sycące danie w chińskiej restauracji o typowo egzotycznym klimacie z równie egzotyczną obsługą. Dla wielu ludzi wyjeżdżających na urlop takie miejsce to swego rodzaju alternatywa dla lokalnych knajpek, do której specjałów nie są jeszcze w pełni przekonani.

Chińska restauracja to zawsze coś innego, szczególnie, jeśli nie stołujemy się w niej na co dzień. Jeśli jednak nasze dziecko bądź my sami nigdy wcześniej nie próbowaliśmy chińskich specjałów, eksperymentowanie z chińszczyzną właśnie w czasie wakacji nie będzie dobrym pomysłem. Nie wszyscy być może słyszeli o zjawisku, zwanym syndromem chińskiej restauracji (lub chorobą Kwoka). Polega on na odczuwaniu różnych dolegliwości, takich jak:

  • pieczenie i drętwienie ust,
  • uczucie palenia w górnej części ciała,
  • wypieki na twarzy,
  • opuchlizna twarzy,
  • mdłości,
  • spłycenie oddechu,
  • bóle głowy,
  • pocenie się,
  • skurcze mięśni,
  • bóle w klatce piersiowej,
  • kołatanie serca,

właśnie w wyniku spożycia chińskiego posiłku. Winowajcą tego stanu rzeczy jest prawdopodobnie glutaminian sodu – częsty dodatek do chińskich potraw, wzmacniający wydatnie ich smak i zapach. Niestety, to nie wszystko, bo cała kuchnia chińska bazuje na silnych alergenach – orzechach, grzybach, ostrych przyprawach, ziołach. Zbyt duża ilość takich składników naraz naprawdę może się okazać groźna dla wrażliwego organizmu. Przy silnych dolegliwościach nie należy więc zwlekać z wizytą u lekarza!

Uwaga! Osoby, które doświadczyły syndromu o ostrym przebiegu na własnej skórze powinny szczególnie uważnie przyglądać się swojemu menu i unikać produktów w proszku, gotowych dań mrożonych, słonych przekąsek typu chipsy oraz produktów o długim terminie przydatności – bez wątpienia zawierają glutaminian sodu!

Sprawdź też: Skąd się biorą częste bóle głowy u dziecka?

Protein Balls| 330g almonds, handful of prunes, 60g protein powder of your choice, spoonfull of psyllium, cacao powder, chia, sesame, cinnamon, apple juice concentrate. blitz the lot til it holds together, shape into balls, roll in coconut and pop in the fridge for a less guilty indulgent treat.

Podstępne krzyżówki

Osoby cierpiące na alergię (nie tylko pokarmową, ale także wziewną – szczególnie na pyłki roślin, drzew, traw, zbóż i chwastów!) powinny mieć świadomość istnienia zjawiska, zwanego alergią krzyżową. Polega ona na występowaniu podobnych, a nawet takich samych objawów u danej osoby w wyniku kontaktu z różnymi alergenami.

W tym wypadku nie jest ważne to, jaką drogą dochodzi do kontaktu, bo najczęściej są one różne – to przykładowo spożycie jakiegoś produktu oraz kontakt z pyłkami roślin. Mówiąc najprościej – alergia krzyżowa to odczuwanie objawów alergii na określony produkt w momencie aktywności innego.

Uwaga! Wiele osób, uczulonych na pyłki zbóż, odczuwa dolegliwości alergiczne po zjedzeniu niektórych warzyw czy owoców!

Co ciekawe, z tą przypadłością można żyć wiele lat i zwyczajnie nie zdawać sobie z niej sprawy. Do najbardziej typowych objawów alergii krzyżowej należą pieczenie ust oraz swędzenie podniebienia, ale mogą się także pojawić:

  • dolegliwości związane z układem pokarmowym – jak ból brzucha, wzdęcia, mdłości, biegunka;
  • dolegliwości związane z układem oddechowym – jak katar, kaszel, duszności;
  • dolegliwości skórne – jak zaczerwienienie, obrzęk, wysypka, swędzenie.

Wyjaśnienia tego nietypowego zjawiska można szukać w fakcie, że wiele alergenów ma zbliżoną budowę molekularną – reakcja alergiczna może się pojawić w momencie, gdy dwa alergeny posiadają jednakowe fragmenty aminokwasów.

Sprawdź też: Dlaczego po jedzeniu pojawia się biegunka?

Podsumowując: osoby uczulone na pyłki powinny równie uważnie przyglądać się wybieranym w czasie wakacji potrawom.

Processed with VSCOcam with f1 preset

Syndrom imprezy

Nie brzmi groźnie, ale jego skutki naprawdę mogą być poważne. Chodzi o zjawisko, polegające na opóźnionej, silnej reakcji alergicznej (wstrząs anafilaktyczny), do której dochodzi w wyniku działania dodatkowych czynników – nie tylko samego alergenu, ale także wysiłku fizycznego oraz alkoholu.

Nietrudno zauważyć, że takie połączenie jest dość typowe dla wakacyjnych wyjazdów. Dzień pełen wrażeń, piesze wędrówki, a wieczorem – odpoczynek przy lampce wina czy drinku. Zjawisko tłumaczy się w ten sposób, że zmęczenie i alkohol uszkadzają połączenia pomiędzy komórkami nabłonka przewodu pokarmowego, ułatwiając tym samym penetrację alergenów. Oczywiście problem ten nie dotyczy wyjeżdżających dzieci, ale ich rodziców.

Kilka wskazówek żywieniowych dla wyjeżdżających alergików

Poniżej jeszcze kilka praktycznych wskazówek dla wyjeżdżających alergików:

  • przed wyjazdem skonsultujcie się z alergologiem i dopytajcie, na co zwrócić szczególną uwagę – jakie objawy uznać za niepokojące oraz kiedy dla bezpieczeństwa zastosować leki. Postarajcie się też wspólnie przewidzieć potencjalne zagrożenia;
  • dowiedzcie się koniecznie, jak w języku kraju, do którego się udajecie, nazywa się uczulający was lub dziecko składnik – dzięki temu sprawdzicie, czy kupowany w markecie produkt go nie zawiera oraz będziecie mogli dopytać o niego kelnera w czasie zamawiania posiłku;
  • bez względu na to, z jakim rodzajem alergii się zmagacie, nie eksperymentujcie z egzotycznymi potrawami w czasie zagranicznych wakacji może się okazać, że jesteście uczuleni także na inne składniki, o których nie mieliście dotąd pojęcia;

egzotyczne_posiłki4

  • jeżeli koniecznie chcecie spróbować lokalnych specjałów, poczytajcie o nich przed wyjazdem – sprawdźcie, jakie składniki i dodatki zawierają, a przed zamówieniem – dopytajcie raz jeszcze kelnera czy nie mają w składzie groźnego dla was alergenu. Unikajcie tych bardzo skomplikowanych – z dużą ilością sosów, przypraw i innych ryzykownych dodatków.
  • nie korzystajcie z zagranicznych barów szybkiej obsługi i przydrożnych bufetów – wybierajcie tylko wyglądające na sprawdzone restauracje, a jeśli to możliwe – poczytajcie opinie o nich w Internecie.

Uwaga! Warto być dociekliwym, bo ważne może okazać się nawet to, że tłuszcz, na którym smażono frytki, był wcześniej wykorzystany do smażenia ryby!

Sprawdź też: Wakacyjny niezbędnik – wyjazd nad morze


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry