11 błędów kobiet po rozstaniu

autor: Agata Cygan - Kukla | 15.06.2018

Kobieta, którą porzucił „mężczyzna jej życia” (wydaje się nim być zwłaszcza wtedy, kiedy porzuci) doświadcza ogromu skrajnych emocji jednocześnie. Żal, smutek, rozgoryczenie, złość, gniew, poczucie winy mieszające się z wściekłością i chęcią zemsty, przez które co i rusz przebija sentyment i przywiązanie.

Trudno się dziwić, że i działania podejmowane w tym okresie bywają niezwykle sprzeczne – czasami odważne, czasami żenujące, a czasami po prostu – głupie.

Na jakie pomysły najczęściej wpadają kobiety zaraz po rozstaniu i dlaczego najlepiej nie wcielać ich w życie? Popełniłyście kiedyś takie błędy?

 

Obejrzę sobie zdjęcia… i filmiki!

To jedno z typowych zachowań, jakie podejmują kobiety po rozstaniu. Wówczas związek, który w istocie pełen był kryzysów, załamań i upadków (przecież to rozstanie nie wzięło się z niczego), wydaje się być wyjątkowo udany i usiany samymi wzlotami. Trudno się dziwić – w końcu uwieczniamy na fotografiach tylko te szczęśliwe chwile i raczej nie pstrykamy fotki obrażonemu kolesiowi, który rozłożył się na kanapie i pałaszuje chipsy, udając, że nie zwraca na nas najmniejszej uwagi.

Co więc zrobić? Wyrzucić? Podrzeć? Nie. Zostawić na czas, kiedy ich oglądanie nie będzie już sprawiało bólu, ale wywoła na twarzy delikatny uśmiech i myśl – to było naprawdę cenne doświadczenie.

Najlepiej przy naszej ulubionej muzyce!

Tej romantycznej, wolnej, przy której się poznaliśmy albo po raz pierwszy uprawialiśmy seks. Nie, nie, nie! Żadnych rozczulających piosenek i rzewnych, pełnych wspomnień melodii. Wbrew uczuciom, jakie dominują teraz w naszej głowie, powinnyśmy słuchać tylko wesołych, rytmicznych piosenek, które wprawiają w dobry nastrój, oglądać komedie i czytać lekkie, pozytywne książki.

Błędy po rozstaniu - wspólny film

Zostawię sobie coś po nim

I najlepiej postaw to na nocnej szafce, byś mogła spoglądać na to zaraz po przebudzeniu. Czy to naprawdę pozwoli ci zapomnieć o nim szybciej albo pogodzić się ze stratą? Nie chodzi o to, by zatuszować wszelkie ślady jego obecności (czyli przykładowo zdrapać tapetę, którą wspólnie układaliście), ale celowe jej zaznaczanie naprawdę nie jest potrzebne. Jeśli więc nadal czujesz na poduszce zapach jego perfum, jak najszybciej ją wypierz (najlepiej w stu stopniach, może akurat się rozleci), a jeśli w telefonie zalega ci kilka ostatnich smsów od niego – natychmiast je wykasuj.

Oddam mu coś!

Nie chodzi jednak po to, by wszystko, co po nim zostało, natychmiast mu oddawać. Jeśli to coś wartościowego, co może mieć dla niego znaczenie, oczywiście trzeba to zrobić, ale – nie przesadzajmy. Jeśli w łazience pałęta się resztka jego żelu pod prysznic, po prostu ją wyrzućmy (absolutnie jej nie używajmy, bo jego zapach na naszej skórze równa się katastrofa) i podobnie zróbmy z innymi, równie „cennymi” pamiątkami. Jeśli by ich potrzebował, na pewno by je zabrał, więc nie aranżujmy niepotrzebnych spotkań, które na nowo rozbudzą wszystkie emocje.

Zakochana i zdesperowana kobieta zrobi wiele, by ratować związek!

Napiszę mu smsa!

A co takiego chcesz mu powiedzieć? Jak bardzo jest ci przykro? Jak tęsknisz? A może chcesz po prostu zapytać, co u niego słychać? To zastanów się najpierw po co jemu/tobie takie informacje. Nie łudź się, że przypominanie o swojej obecności cokolwiek poprawi w tej sytuacji i zmieni nagle jego decyzję. Prawdopodobnie, gdybyś przeczytała smsa, którego właśnie chcesz wysłać za kilka tygodni (a może nawet dni!), kasowałabyś go szybciej niż ci się wydaje. Zrób więc eksperyment – zapisz w roboczych i poczekaj.

Wyślę mu zdjęcie!

Bo przeglądając te wasze fotki znalazłaś takie jedno, którego on na pewno nie ma. Może akurat chciałby je sobie dodać do katalogu? A czy wiesz na pewno jak podpisał ów katalog z waszymi zdjęciami? Może np. „Stare”, „Archiwum” albo „Pierwsze do wyrzucenia, jak zabraknie miejsca na dysku”? Jesteś pewna, że chcesz dorzucać tam coś jeszcze?

Błędy po rozstaniu - wspólne zdjęcia

Poproszę o spotkanie

Oczywiście nie masz na myśli żadnej „randki”, ale zwykłe, koleżeńskie spotkanie – przy kawie, ciasteczku oraz – emocjach, które będą towarzyszyły ponownemu spojrzeniu w jego oczy. Różne są teorie na temat tego, czy byli partnerzy powinni utrzymywać kontakt po rozstaniu, ale jedno jest pewne – to możliwe tylko w sytuacji, gdy żadne z nich nie czuje już nic do tego drugiego.

Poproszę, żeby wrócił

Oczywiście nie będziesz go namawiać, ale delikatnie zapytasz, czy nie zmienił zdania. Albo ewentualnie poprosisz, żeby jeszcze raz wszystko przemyślał, bo przecież tamtą decyzję podejmował w emocjach i niekoniecznie myślał racjonalnie. Nawet, jeśli tak było, to na pewno zdążył już to przeanalizować na spokojnie. I widocznie doszedł do takich samych wniosków, jak poprzednio, skoro sam nie pisze, nie dzwoni, nie pyta, czy może wrócić.

Takie zachowania nic nie zmienią, a tylko upewnią byłego mężczyznę co do słuszności podjętej decyzji

Będę go szpiegować!

W dzisiejszych czasach to zadanie wyjątkowo ułatwione. Pierwsze narzędzie to rzecz jasna Facebook. Dzięki niemu możesz na bieżąco sprawdzać, gdzie i z kim bywa, co, jak i KOMU komentuje, a także – czy i kiedy jest dostępny. Wieczorami? Skoro nigdzie nie wychodzi, to pewnie nikogo nie ma! Więc może jednak jest szansa..? Nie musisz zaraz po rozstaniu usuwać go ze znajomych, ale warto byłoby ograniczyć wizyty na jego profilu. A najlepiej zaznaczyć, by serwis oszczędził ci wszelkich informacji na temat byłego i nie wyświetlał na twoim wallu podejmowanych przez niego działań.

Pokażę mu, co stracił!

No dobrze, skoro nie powinnaś oglądać jego zdjęć, to zrobisz wszystko, by on oglądał twoje. Zamieścisz więc fotkę z imprezy z koleżankami, na której widać, jak świetnie się bawisz (i jak świetnie wyglądasz!) albo zrobisz sobie sesję zdjęciową w parku! Jeśli takie zachowania są dla ciebie typowe, twój wybór. Ale jeśli zamierzasz zostać aktywnym uczestnikiem najbogatszej bazy danych osobowych na świecie właśnie teraz, dobrze to najpierw przemyśl. Bo to, co tobie będzie się wydawało stylowe i z gustem, w tej sytuacji może zostać odczytane jako – żałosne.

Błędy po rozstaniu - przyjaciółki

Zamknę się przed światem

Pierwsze dni po rozstaniu to rzeczywiście ciężkie chwile i trudno się dziwić, że nie mamy ochoty robić pełnego make-u, dobierać ubrania i udawać, że nic się nie stało. Zresztą, nie chodzi przecież o to, żeby stłumić wszelkie emocje, jakie to rozstanie wywołało. Chce nam się płakać – płaczmy, chcemy się komuś wyżalić – zaprośmy przyjaciółkę, ale nie przedłużajmy tego okresu „żałoby” w nieskończoność.

Otulenie się kołdrą i zamknięcie wszystkich dróg dostępu do siebie na cztery spusty wcale nie pomoże nam się pozbierać. Kiedy najgorszy etap minie, jak najszybciej wracajmy do życia! Nie dajmy się dwa razy namawiać na imprezę, odbierajmy telefony od znajomych, same szukajmy okazji do wyjścia do ludzi. Świat idzie do przodu, więc i my nie możemy wiecznie trwać przy tym, co już się skończyło.

—–

Zakochana i zdesperowana kobieta zrobi wiele, by ratować związek. Jednak opisane zachowania nie tyle nic nie zmienią, co wręcz upewnią byłego mężczyznę co do słuszności podjętej decyzji. A porzuconą kobietę pozbawią resztek wiary w siebie i poczucia własnej wartości.


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry