10 powodów, za które kochamy swoje przyjaciółki

autor: Agnieszka Gałczyńska | 26.09.2018
Za co kochamy przyjaciółki?

Bez względu na to, w jakiej sytuacji życiowej jesteś, na jaki genialny pomysł wpadłaś tym razem i czy właśnie wyjechałaś na drugi koniec świata – zawsze jest przy Tobie.

Nikogo innego nie darzysz tak wielkim zaufaniem i nie kochasz tak bezinteresowną miłością jak swojej przyjaciółki!

Przeczytaj też: 7 rzeczy, które robiłaś mając 20 i nie powtórzysz po 30

Przedstawiamy Ci dziesięć powodów, za które najbardziej kochasz swoje przyjaciółki! U nas wszystkie się sprawdziły. A jak jest u Ciebie? Na Twoje komentarze czekamy pod artykułem.

 

Za śmiech do łez

Umówmy się – mało kto mógł z Wami wytrzymywać i nikt nigdy nie wiedział o co tak naprawdę Wam chodzi. Przebywanie w Waszym towarzystwie rodziło konsternacje i niezrozumienie na twarzach innych osób. Niekontrolowane wybuchy śmiechu od czasu do czasu skutkowały turlaniem się po podłodze, płaczem, albo histerią. Niejedna osoba zapewne pomyślała, że macie… niezłego dilera, ale wy się wcale tym nie przejmowałyście!

Za sweet focie

I… poza! Poza! Poza! Macie tysiące wspólnych zdjęć. Nie wiadomo, która z Was robi na nich głupsze miny, a która wygląda na tą bardziej inteligentną. Ale czy to ma znaczenie? Liczy się efekt. A ten, który robiłyście na tych wszystkich sweet fociach sprzed lat jest oszałamiający, bo do dziś pękacie ze śmiechu, kiedy je oglądacie. Z resztą nie tylko wy. Wasi partnerzy też mają z nich niezły ubaw.

Za top secret

Wszystko, co jej powiedziałaś – zawsze zachowywała w sekrecie. Nie ważne, czy były to pogrążające tajemnice Twojego ex, pikantne szczegóły życia intymnego, czy plotki z osiedla obok. Wiedziałaś, że jeśli powierzysz jej największe tajemnice rodem tych z życia Białego Domu, to nikt o nich nie usłyszy. I tak jest do dziś!

Za co kochamy przyjaciółki?

Za rozmowy w nocy i nad ranem

Kiedy nie ma jej obok, zawsze możesz do niej zadzwonić. Bez względu na to czy jest 2 w nocy czy 6 rano. Jeśli jej potrzebujesz – ona jest. Nie ważne, czy właśnie budzisz ją ze snu, czy przerywasz seks życia, zawsze poświęci Ci tyle czasu, ile go potrzebujesz. A to, że akurat chce Cię zabić – to już inna bajka.

Za chwile milczenia

Godziny spędziłyście na gadaniu, imprezowaniu, gotowaniu, podróżach, ale spora część Waszego czasu upływała na milczeniu i to wcale nie w myśl zasady „milczenie jest złotem”. Nie musiałaś jej nic mówić, wyjaśniać, ani komentować, ona i tak najlepiej wiedziała, jak układasz życiowe puzzle…

Za wycieranie łez

Nie ważne, jaki był ich powód. Nie musiałaś się tłumaczyć ze swoich łez. Przyjaciółka siadała obok, wyciągała paczkę chusteczek i cierpliwie czekała, aż się wypłaczesz. A to, że dasz radę powtarzała dopóki sama w to nie uwierzyłaś. Zawsze miała sposób, na to, żebyś się w końcu uśmiechnęła. Ma go do dziś! I zawsze działa!

Za co kochamy przyjaciółki?

Za pierwsze razy

To z nią pierwszy raz wysączyłaś butelkę Jacka Daniel’sa (i to wcale nie z colą!), zapaliłaś papierosa i pojechałaś pod namiot. Nawet jeśli Twoje inne PIERWSZE RAZY wykluczały jej obecność, to i tak zawsze starała się być blisko. A z żartu „jak pierwszy raz pójdziesz z facetem do łóżka – od razu do mnie zadzwoń” śmiejecie się do dziś.

Za wrażenia

Pamiętasz, kiedy zafundowała Ci swojskie wino, bimber od wujka, albo cytrynówkę od kolegi z akademika? Jak przez mgłę? No właśnie. Kiedy potrzebowałaś zresetować umysł – resetowała go z Tobą, ale zawsze lepiej trzymała się na nogach, dlatego kiedy Ty wisiałaś nad deską klozetową, trzymała Ci włosy i nie odchodziła nawet na krok. A na koniec alkoholowego upojenia fundowała gorzką herbatę i słowa „nawet nie myśl, że pokażesz się tak rodzicom, zostajesz u mnie na noc.”

Za to, że miała Cię na oku

Ona zawsze miała Cię na oku (i nigdy jej się nie znudziłaś!). Bez względu na to, czy właśnie miałaś zamiar przefarbować włosy na rudo, przyjąć niekorzystną ofertę pracy, czy za dużo wypiłaś na imprezie i z nieznajomym (dużo starszym) facetem kierowałaś się w stronę toalety – pojawiała się znikąd i nie pozwalała Ci robić głupot. Dokładnie obserwowała też Twoją drogę życia i kiedy skręcałaś za bardzo na lewo stała za rogiem z wielkim znakiem STOP!

Za co kochamy przyjaciółki?

Za złote rady

Zawsze, ale to zawsze miała dla Ciebie złotą radę. Słowa dodające otuchy, wskazówki co zrobić i życiowe motta wyciągała jak asy z rękawa. W każdej sytuacji wiedziała, co powiedzieć i robiła to na tyle przekonująco, że od razu zaczynałaś wierzyć w lepsze jutro. A co najlepsze miała kilka sprawdzonych patentów na wyjście z opresji.

Zobacz też: 7 małych rzeczy, które sprawią, że będziesz szczęśliwa

Nie wyobrażasz sobie, że świat mógłby istnieć bez niej, bo to ona sprawia, że życie nabiera rozmachu i dodatkowych kolorów. Dobrze wiesz, że ta przyjaźń to najlepsze, co mogło Cię spotkać!

 


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry